Forum kuglarskie Strona Główna
Szukaj  Grupy Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
proszek - bezpieczne ziane ogniem
Autor Wiadomość
Szuma 
**


Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 10:31 pm   

http://www.youtube.com/watch?v=9klCHwHdj6s
popróbowałem parę razy i jest trochę lepszy efekt :-D Co o tym sądzicie ? :clever:
 
 
 
harpad 
*****


Pomógł: 9 razy
Skąd: mam wiedzieć?
Wysłany: Sob Gru 06, 2008 11:58 pm   

Jest fajnie :) Czym to plute było ? Mąką ?
 
 
 
Szuma 
**


Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: Nie Gru 07, 2008 11:23 am   

Tak, mąką :-D
 
 
 
Mikłosz 
*****


Pomógł: 1 raz
Skąd: Ostróda
Wysłany: Pon Gru 15, 2008 7:07 am   

A jak było po pluciu...znaczy czy nie mogłeś mówić itp. bo myśle że raczej troche się tej mąki poprzylepia do gęby i czy na pokazie dało by to rade? bo latać z buzią wypchaną mąką to też nie za barwny i pełen zachwytu pomysł :-D
 
 
 
Szuma 
**


Skąd: Ostrowiec Św.
Wysłany: Pon Gru 15, 2008 2:41 pm   

No fakt, zostaje troche tej mąki w gębie ale można spokojnie dokończyć sobie machać i dopiero wtedy przepłukać wodą. Generalnie to moim zdaniem jest to srednio praktyczny sposób na zianie ogniem, ale za to bardzo bezpieczny w porównaniu z naftą czy parafiną :yes:
 
 
 
karol755 
*******


Pomógł: 3 razy
Skąd: brzesko
Wysłany: Pon Gru 15, 2008 3:50 pm   

czy ja wiem czy takie to bezpieczne, przecież taki pył z mąki w pewnym stopniu na pewno przedostanie się do płuc :P i można się zadławić i umrzeć bo pewnie ciężko to wypluć a jak coś się stanie stresowego to nie trudno i wypadek
 
 
 
Cyrik 
********


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 25 razy
Skąd: Kraków|Sirrion
Wysłany: Pon Gru 15, 2008 7:22 pm   

no i zawsze taki pył jest bardziej podatny na podmuch wiatru niż parafina.
_________________
internet potwierdzeniem tezy einsteina|||||Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie jak bardzo ludzie lubią kicz.
 
  mój status
 
chy 
**

Skąd: O--(
Wysłany: Wto Gru 23, 2008 3:33 pm   proszek

Roslina się nazywa "lycopodium" dmucha się zrurki mam taki w domu spoko efekt przedewszystkim nie grozny dla mnie i otoczenia uzywa się czesto w teatrze kupic mozna w sklepach zonglerskich w berlinie, tak jak bas pisał iskrzy i jest Zółty. po niemiecku jest napisane Barlappsporen pierwsze'a' jest umlał Pozdro tobiasz.
 
 
 
Freju 


Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 21, 2010 9:57 pm   Test paliw dostępnych w domu...

Siemanko,

Jeśli chodzi o plucie to pluję od niedawna. Dużo się nasłuchałem i naczytałem jeśli chodzi o paliwa płynne, ale skusiłem się, żeby nauczyć się nimi pluć. Wprawdzie nie na Polu Mokotowskim, a na warsztatach teatralnych na Słowacji, ale jednak. Plucie jak wiecie, jeśli plujecie jest genialne, jeśli nie pluliście też to wiecie. Wiemy również, że paliwa płynne są szkodliwe, więc próbujemy pluć sypkimi, to też uczyniłem. Nie udało mi się dopaść Basa, żeby pokazał mi co i jak, więc postanowiłem poeksperymentować samodzielnie.

Wyniki testu wyglądają następująco:

Technika plucia proszkiem jest totalnie inna, o ile płynem plujemy starając się jak najbardziej rozproszyć płyn, robiąc niejako spryskiwacz do skraplana prasowania, tak jak nasze babcie ustami rozpylały wodę, gdy prasowały gacie dziadków, tak proszek, wrzucamy sobie na język, tworzymy z niego rurkę i dynamicznie wydmuchujemy. Jednak nie możemy tego zrobić za mocno, bo ogień nie zdąży zapalić proszku, ani za słabo, proszek osiądzie na pochodni i za daleko sobie nie poleci. Tak też trzeba sobie poeksperymentować. Mi najlepiej wychodziło plucie prawie totalnie pionowo. Co w pluciu paliwem płynnym jest totalnie niebezpieczne. Przy proszku natomiast zupełnie niegroźne.
Jeśli chodzi o odczucia przy pluciu, niestety płyn wygrywa, przy pluciu nim następuje większy wybuch, więcej ciepła pojawia się na twarzy, gdyż płomień potrafi się cofnąć praktycznie do samych ust, co przy proszku mnie nie spotkało.
Niestety muszę również przyznać, że jak na razie ogień przy proszku uzyskałem nie za wielki, ale myślę, że to kwestia przygotowania właściwie paliwa i techniki plucia, która jest o niebo trudniejsza jak przy pluciu płynem. Jeśli chodzi o paliwa dostępne w domu:
Kawa - nie pali się :)
Bułka tarta - nie pali się
Mąka ziemniaczana - pali się wydając świetny dźwięk, ogień nie za duży, smak kiepski, szybko zalepia gębę.
Odżywka białkowa (hehehe jak ćwiczycie na siłce - to ma cie niezłe paliwo) - całkiem fajnie się pali, spory ogień, nie zalepia zbyt szybko gęby, ale mega słodko macie w ustach, no i próchnicy się możecie łatwo nabawić ;p ;p ;p
Mąka żytnia - najlepsza z wyżej wymienionych, płomień całkiem spory, stabilne spalanie, wybuchu brak, ale jest jęzor ognia, zalepia gębę, ale nie za szybko, pozostawia słodki smak skrobi w ustach. (muszę dopracować przygotowanie mąki i myślę, że będzie całkiem nieźle, oczywiście po długich ćwiczeniach)
Chciałem jeszcze przetestować cukier puder, bo może się nieźle palić (w końcu to on stosowany jest w mieszance z saletrą), ale popsuty mam w domu młynek i nie udało mi się zmielić cukru. Wiem jednak, że plucie cukrem pudrem będzie mega słodkie - belch :)
Próbujcie z innymi paliwami i dajcie znać co i jak, może mleko w proszku, mąka kukurydziana i inne.

Pozdrawiam
 
 
Cyrik 
********


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 25 razy
Skąd: Kraków|Sirrion
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 12:53 am   

Freju napisał/a:
Co w pluciu paliwem płynnym jest totalnie niebezpieczne.


czemu?
Freju napisał/a:
Bułka tarta - nie pali się

LOL :D

ładne podsumowanie generalnie :)
_________________
internet potwierdzeniem tezy einsteina|||||Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie jak bardzo ludzie lubią kicz.
 
  mój status
 
calvalio 
******

Pomógł: 2 razy
Skąd: Kraków/Bstok
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 2:11 am   

Freju napisał/a:
Kawa - nie pali się

Człowieku nie masz co z kawą robić?
oddaj mi, ja muszę spróbować z tym proszkiem, strasznie jestem ciekawy
_________________
'nie uznajesz żadnych wartości, cale twoje życie to nihilizm cynizm sarkazm i orgazm
we francji mógłbyś zrobić z tego hasło wyborcze i wygrać' W.A.
 
  mój status
 
Shoghunn 
******


Pomógł: 7 razy
Skąd: Wrocław\Ustroń
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 2:13 am   

Hmmm... Proszek - Lycopodium Clavatum - chyba nie popełniłem literówki
Dostać można w dobrych sklepach zielarsko-medycznych - fajnie się pali, wybucha, nie jest smaczny, zalepia pysk... Nie radzę obtaczać w nim kotletów :D
_________________
I'm the Lizard King, I can do anything!
SHO(w)GUN Art
 
 
 
RurzOWA 
****

Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 11:20 am   

Shoghunnie próbowałeś już? ;>
_________________
grupa kuglarska NOCTURN.
http://www.facebook.com/GKNOCTURN
 
 
Shoghunn 
******


Pomógł: 7 razy
Skąd: Wrocław\Ustroń
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 6:30 pm   

Obtaczać kotlety?? Szczerze to nie, a chcesz spróbować... Po prostu wydaje mi się, że kotlety w panierce z zarodników widłaka nie mogą być smaczne :D
_________________
I'm the Lizard King, I can do anything!
SHO(w)GUN Art
 
 
 
Freju 


Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 11:15 pm   

Dzisiaj nastąpiła kolejna odsłona testów w pluciu proszkiem i o dziwo: BYŁO GENIALNIE, zapytacie dlaczego, otóż:

Kupiłem mąkę ziemniaczaną i cukier puder. Spróbowałem pluć jednym i drugim. Cukier wybucha, ale strasznie szybko się spala, jednocześnie zostawia w powietrzu zapach karmelu, natomiast mąka ziemniaczana, tworzy długi ozór, ale bez wybuchu, wniosek... MIESZAMY i co następuje, wybuch i jęzor ognia (strzały w górę na jakies 3metry :D - próbowałem też mieszać cukier puder z mąka żytnią, ale pali się gorzej, a ponad to mieszanak CUKIER PUDER + MĄKA ZIEMNIACZANA ma genialny smak, bardzo przyjemny i szybko usuwa się samoczynnie z ust, wystarczy nasza ślina, chociaż woda się przydaje i pamiętajcie o myciu zabków bo cukier wam je zeżre hehehe ale lepsze to jak chore dziąsła i ślinianki po nafcie ;p próbowałem z róznymi proporcjami ale najlepiej jest mieszać 2:1 (mąka kukurydziana, cukier puder) jesli macie czas można przesiać to wszystko przez sitko, aby mieszankę napowietrzyc (lepsze spalanie) ale niekoniecznie. Pamiętajcie aby kupując produkty sprawdzić czy paczka jest szczelna, jesli nie na bank złapała wilgoć i będzie ZONK.
Teraz jeszcze jedna wskazówka techniczna. Nasza spożywcza mieszanka zapaskudza strasznie pochodnie, ja mam jakąś 50 kewlaru (plułem w devila ogniowego) więc jest w miarę ok, ale po pluciu serwis kewlaru niezbędny.
Powiem szczerze, myślałem, że proszeczek (zwłaszcza ten spożywczy) będzie dawał kiepski efekt, jednak jest całkiem nieźle, a co najważniejsze nietoksycznie. Teraz trzeba wymyśleć zgrabna formę aplikowania sobie do dzioba mieszanki w trakcie show :) ale potrzeba matka wynalazku.

TESTS IN PROGRESS :)
 
 
brawobartus 


Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 28, 2010 8:03 pm   

Ostanio stwierdziłem, że chętnie nauczyłbym się ziać ogniem, ale poczytałem nieco o pluciu płynami i obawiam się że zbyt wcześnie pozbyłbym się swoich zębów. ;-)

ale trzymajmy się tematu, jeśli chodzi o proszek to chyba w BARDZO dużej mierze kwestia techniki, znalazłem filmik w którym koleś dmucha tylko mąką kukurydzianą a wychodzi mu to całkiem nieźle.


link do filmiku
 
 
Szy 
*******


Pomogła: 11 razy
Skąd: Łazy/Kraków/Sirrion
Wysłany: Pon Lis 29, 2010 12:00 am   

Jeśli chodzi o formę aplikowania to spróbuj papierowej tuby. Zamiast pakować proszek do ust, przykładasz tubkę do ust i dmuchasz.

Można też po prostu rzucać tak jak pyłem bursztynowym
_________________
www.sirrion.pl
 
 
 
Wilkolak 
.

Skąd: Kalisz
Wysłany: Pią Cze 24, 2011 12:07 pm   

Freju i jak ??
Daje rade to na pokazie ??
Masz może jakieś filmiki ??
 
 
Kashtan 
.

Skąd: Krosno
Wysłany: Sro Gru 14, 2011 8:05 pm   

tak, zdaję sobie sprawę, że dawno nie ruszany temat, ale od niedawna na forum jestem,
więc skoro wszyscy próbują- podzielę się i swoją wiedzą.

Poruszany temat plucia płynem-
parafina, nafta, podpałka, etc. ,znajomi pluli i spirytusem, benzyną, denaturatem- tak, wiem- dużo wyższa temperatura spalania, spala się wybuchowo, ryzyko poparzeń wszystkiego, nie wspominając o znacznie bardziej lotnych oparach, które to w przypadku wszystkich płynów do plucia- działają destrukcyjnie na płuca. różne są tylko wpływy poszczególnych na śluzówki jamy ustnej, oraz zęby są różne, tak jak "efekty" połknięcia.
...ale zakładam że ludzie na forum ryzyko znają ;)

Plucie proszkiem-
żeby i to było w 100% czyste i ekologiczne zarodniki widłaka, czy cokolwiek równie zdrowego- chodzi o nieniszczenie zębów, dziąseł, plomb etc, natomiast
"zaciągnięcie się" proszkiem może być tak samo śmiertelne jak zachłyśnięcie się naftą.
pomijając ryzyko pylicy, czy trwałego uszkodzenia pęcherzyków płucnych.
bądź co bądź, nie jest to bezpieczne hobby,
i o ile w przypadku sprzętu "no damage- no fun" o tyle jeśli o zdrowie chodzi,
tutaj nie można kierować się tą zasadą ;)

eksperymenty-
również przechodziłem etap eksperymentów in-door, ale w momencie kiedy eksperymenty wyzwalają dużą energię- powinny być wykonywane na zewnątrz, o ile nie posiadamy odpowiednio przygotowanego pomieszczenia.
rozpylone w powietrzu paliwo (czy to nafta, czy mąka) tworzy swoistą mieszankę wybuchową- i nie chodzi o wybuch ognia, a o eksplozję w sensie fizycznym.
nie rozpisuję się na temat teorii, zainteresowanych odsyłam do poczytania na temat bomb termobarycznych, przestrzegam przed "domowymi" próbami wszystkiego co wiąże się z nagłym zapłonem paliwa, oparów, czy pyłów,
wystarczy przeliczyć się w "wielkości próbki do objętości pomieszczenia" i ryzykujemy od uszkodzenia słuchu, przez "wydmuchnięcie" szyb z okien, po śmiertelne uszkodzenia narządów wewnętrznych (najpierw płuca).

chemia:
różne mieszanki pyłów proszków robione "na oko" mogą przyczynić się do powstania kłopotów...
o ile stopina typowej mieszanki dymotwórczej znanej chyba wszystkim którzy otarli się chociaż o zabawę z ogniem- saletra potasowa z cukrem pudrem-
wymieszana w odpowiednich proporcjach najwyżej sypie kawałeczkami węgla-
o tyle nadmiar saletry (utleniacza) spowoduje, że jego niewykorzystana część będzie leciała "przed siebie" w postaci kropelek roztopionej saletry-
primo- o temperaturze ponad 100 stopni C.,
secundo- taki roztopiony utleniacz tylko czeka na dostarczenie paliwa- ergo- utlenia wszystko co się da w przypadku zetknięcia- zwęgla momentalnie drewno, plastiki, materiały (ubrania tak naturalne jak sztuczne) jak również skórę ;)

ogólnie chciałem nadmienić, a rozpisałem się.. ;)
 
 
erisjuggler 
...


Skąd: Na pewno nie z tąd
Wysłany: Czw Sty 19, 2012 5:01 am   

Kawa ,bułka tarta ^^ Ogółem fajna ta roślina Widłak ciekawy temat
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang