|
Nauki Vladimira Kontaktova a podrzucanie kuli... |
| Autor |
Wiadomość |
bul_ion
******

Pomógł: 6 razy Skąd: Międzyzdroje
|
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 6:57 pm Nauki Vladimira Kontaktova a podrzucanie kuli...
|
|
|
Dylemat narodził się wraz z pojawieniem się kilku nowszych filmów kontaktowych (m.in. film sAdama):
Sprawa z pozoru jest prosta - jeśli coś umiesz, to to pokaż. Im więcej rzeczy pokażesz - tym dłużej utrzymasz zainteresowanie widza. Im więcej rzeczy potrafiszz, tym jest lepszy.
ALE:
Czy tzw. contact juggling to nie jest, z założenia, forma gdzie kula jest w kontakcie z ciałem? Jakże więc ma się to do podrzucania kuli na prawo i lewo?
Niby fajnie, bo podrzucasz kulę sobie na głowę a dzieciaki robią "wooow", tylko czy nie jest to już zabijanie całej magii? Czy w tym momencie nie tracimy juz części uroku - "a ona jest na magnes?" ? |
|
|
|
 |
Cyrik
********

Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 25 razy Skąd: Kraków|Sirrion
|
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 7:08 pm
|
|
|
| mysle ,ze jest to podyktowane tym ,ze wtoczenie kuli na glowe ( np z boku jest sporo trudniejsze a podrzut jes tu szybkim i duzo latwiejszym wyjsciem ale masz racje - cos wtedy znika - taki czar |
_________________ internet potwierdzeniem tezy einsteina|||||Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie jak bardzo ludzie lubią kicz. |
|
|
|
 |
dzielny
********

Pomógł: 1 raz Skąd: Ostróda / W-wa
|
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 9:52 pm
|
|
|
| a ja jestem odmiennego zdania ostatnio, wieloma rzutami można wizualnie zwiększyć czynnik "wow" w rutynie, byleby trzymało się to w konwencji kontaktu (przypomnij sobie bulik swoja minę jak zobaczyłeś morgana na filmie w ostródzie który rzuca sobie piłke do top of the head). Rzucaj, skacz po niej, gryź jak trzeba, ważne żeby było twoje i żeby dobrze się bawić, bez tego nie ma progresu. kreatywnie kreatywnie |
_________________ Nie ma za trudnych trików, są tylko takie którym poświęca się za mało czasu.
www.dzielny.pl |
|
|
|
 |
sAdam
****

Skąd: Kielce
|
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 11:54 pm
|
|
|
Też nie mam nic przeciwko podrzucaniu. No ale wiadomo, to kwestia indywidualna, jaki styl preferujesz. Jak dla mnie podrzut to ciekawe urozmaicenie rutyny, pewien eksperyment, który może wyglądać imponująco. Są też przecież triki w samym kontakcie które wymagają podrzutu, pomijając już head catche (moim zdaniem efektowne:) ), to np. elevator - banalny, a robi wrażenie albo przerzuty z elbow stalla lewej ręki na prawą. Oczywiście można kombinować, podrzucić za plecami, złapać jakoś dziwnie. Zresztą, bulion isolation w pewnej mierze opiera się na rzucie , więc czemu nie eksperymentować dalej?
Myślę, że i tak każdy będzie ćwiczył to w czym czuje się najlepiej, ważne żeby się nie ograniczać, że np. contact to rama poza którą wyjść nie można, ale tworzyć tak jak każdemu najwygodniej, i rozwijać styl w tą stronę w którą cię ciągnie, tak myślę . Kreatywnie, kreatywnie, cytując dzielnego . |
|
|
|
 |
bul_ion
******

Pomógł: 6 razy Skąd: Międzyzdroje
|
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 2:55 pm
|
|
|
Zgadzam się, że kreatywnośc przede wszytskim... zwracam natomiast uwage na cos innego:
| Dzielny napisał/a: | | wieloma rzutami można wizualnie zwiększyć czynnik "wow" w rutynie, byleby trzymało się to w konwencji kontaktu |
ja zadaje pytanie - gdzie jest granica "konwencji kontaktu"? |
|
|
|
 |
JOGi
******

Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 5 razy Skąd: B-stok/Bielsk Podl.
|
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 8:07 pm
|
|
|
| Pytasz się gdzie leży granica... leży ona dokładnie tam gdzie ją sobie sam wyznaczysz bo jest to kwestia gustu i spojrzenia na to pod takim a nie innym kątem. Najśmieszniejsze jest to, że tak naprawdę nie da się ustalić sztywnych barier co należy do kontaktu a co nie bo dla jednych przykładowy wyrzut to będzie bezczeszczenie kontaktu a dla drugich jest to kontakt sam w sobie bo niby wyrzut jest ale przy początkowej fazie i końcowej ma ona kontakt z ciałem, jest balans itp. Ja osobiście nie lubię wyrzutów i niby to fajnie wygląda i jest trudne do zrobienia ale nie przekonuje mnie wystarczająco by się tym konkretnie zająć. |
_________________ Half dance, half juggling, half mime, half magic....I'm a contact juggler, not a mathematician. |
|
|
|
 |
dzielny
********

Pomógł: 1 raz Skąd: Ostróda / W-wa
|
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 10:41 pm
|
|
|
rownie dobrze mozna zadac pytanie gdzie jest granica zonglowania, wyszystko to jest rzecza umowna
nie jestem za tym zeby zongowac akrylami, jedynie zauwazam, ze wole sobie rzucić akryl do glowy z z nogi niz polozyc go dlonia na punktcie - duzo efektywniejsze a w mojej opini jest to wciaz zonglerka kontaktowa. wszytsko zalezy od wyboru swojego stylu oraz wyboru drogi rozwoju |
_________________ Nie ma za trudnych trików, są tylko takie którym poświęca się za mało czasu.
www.dzielny.pl |
|
|
|
 |
Raziel
******

Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 1 raz Skąd: Wrocław Starachowice
|
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 10:10 am
|
|
|
To oczywiście wszystko kwestia gustu. Ale tak a propos czynnika 'WOW' w pokazie to może dobrym przykładem będzie świeżutki filmik Santiego z Altergrawitacji... ja padłem jak to zobaczyłem na żywo więc
http://www.youtube.com/watch?v=w8C-zLkK0LE
Są bardzo ciekawe przejścia z wykorzystaniem podrzutów i raczej nie psuje to 'konwencji kontaktu'. Z resztą tak jak powiedział Dzielny np na top of the head jakoś trzeba tego akryla wprowadzić... a raczej ciężko go tam wtoczyć |
_________________ WITU - kraina mitu gdzie nic nie jest do kitu... podaj dalej |
|
|
|
 |
JOGi
******

Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 5 razy Skąd: B-stok/Bielsk Podl.
|
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 2:27 pm
|
|
|
| raziel_18 napisał/a: | | Z resztą tak jak powiedział Dzielny np na top of the head jakoś trzeba tego akryla wprowadzić... a raczej ciężko go tam wtoczyć |
Nikt nie powiedział, że to ma być łatwe a jednak ludzie to wykonują. Jeżeli już patrzymy na to z takiego punktu widzenia to wrzucenie przedmiotu na głowę jest pójściem na łatwiznę. |
_________________ Half dance, half juggling, half mime, half magic....I'm a contact juggler, not a mathematician. |
|
|
|
 |
dzielny
********

Pomógł: 1 raz Skąd: Ostróda / W-wa
|
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 3:45 pm
|
|
|
| raziel_18 napisał/a: | | Z resztą tak jak powiedział Dzielny np na top of the head jakoś trzeba tego akryla wprowadzić... a raczej ciężko go tam wtoczyć |
Nie ma to absolutnie nic do tego co pisałem o rzutach, tu zgadzam się z Jogim. Wystarczy odpowiednio długi trening i jest naprawde sporo sposobów na umieszczenie akryla na topie toczac go po ciele, ja znam przynajmniej 4. Rzut raczej traktowałbym jako coś co w trakcie pokazów zaskoczy widza, przez trzy minuty trzymamy pełny kontakt kuli z ciałem, na widowni zaczynają się szepty "klej, magnesy, sznurek" itd, a tu nagle rzut, do najbardziej nietypowego miejsca, (np. top, kolano, łokieć) i dalej kontynuacja 100% kontakt z ciałem. To jest właśnie zwiększenie czynniku "wow". |
_________________ Nie ma za trudnych trików, są tylko takie którym poświęca się za mało czasu.
www.dzielny.pl |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
|
|