|
Żonglowanie w Hiszpanii |
| Autor |
Wiadomość |
Łoś
...

Skąd: Szklarska Poręba
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 12:46 pm Żonglowanie w Hiszpanii
|
|
|
Witam!
Mam zamiar wyjechać do Hiszpanii i dorabiać sobie na żonglowaniu. Głównie chodzi mi o wieczory. Mam z resztą i maczugi ogniowe i zwykłe. Pojawiają się bariery, na które skąpy jeszcze internet nie dostarcza informacji. Dlatego zwracam się do ludzi doświadczonych, którzy mięli już podobne przygody.
Interesuje mnie:
1. Jak można i za ile zdobyć parafinę w takich krajach jak: Hiszpania, Francja.
2. W jakim stopniu żonglerka w tych krajach jest zabroniona w miejscach publicznych (z ogniem i bez)
3. Jeżeli ktoś odbył podobną podróż proszę o podzielenia się doświadczeniem.
Z góry dziękuje |
_________________ Żeby wreszcie cała kokaina zamieniła się w śnieg! |
|
|
|
 |
kongo
***
Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 3:34 pm
|
|
|
Jest na ten temat trochę w pierwszym Kuglarcie (o Hiszpanii)
Jeśli chodzi o paliwo, to najprościej o podpałkę do grilla- około 3,5-4 euro za 1 litr, przynajmniej 3 lata temu takie ceny były. można jeszcze zaopatrzyć się w sklepach żonglerskich, ale tam z pewnością jest drożej.
Z policją jest kiepsko - gonią i trzeba zmieniać miejsca. wydaję mi się, że nie robi tu różnicy ogień - no może po prostu szybciej Cię zobaczą
pozwolenia od ręki się nie dostanie.. więc jeśli chodzi o spontaniczny wypad/ przejazd przez różne miasta, to po prostu trzeba być w miarę sprytnym, ale przyznam, że przez to ciągłe zmienianie miejsc i bieganinę nie zarobiłam dużo - raczej drobne
może jakimś rozwiązaniem byłoby dogadanie się z szefostwem jakiegoś nadmorskiego baru czy ogródka piwnego - no ale i to może być różnie odebrane
A co do zainteresowania żonglerką, to jest ona w Hiszpanii bardzo popularna i na wysokim poziomie.
Takie mam doświadczenia, może się coś przez ostatnie dwa lata zmieniło. |
|
|
|
 |
Biale_konie
******** frasobliwy wymiatacz

Skąd: LublinOperaOgnia
|
Wysłany: Nie Maj 04, 2008 11:29 pm
|
|
|
We Fracnji w wiekszych miejscowosciach turystycznych wielka konkurencja,
i koniecznosc posiadania papierka na okreslone miejsce, ogien nie stanowil bariery
w miejscu mego pobytu,
Nastawiaj się bardziej na pokazy stacjonarne
i kompletny brak zrozumienia dla jezyka angielskiego.
Parafinka do kupienia w opakowaniach 1l w wiekszych hipermarketach 3-4 e(?) nie pamietam |
_________________ VivaAjatollachAllachAhbar gg5354535 880-537_040
NIE POMAGA |
|
|
|
 |
Łoś
...

Skąd: Szklarska Poręba
|
Wysłany: Pon Maj 05, 2008 11:08 am
|
|
|
| A Poi jest dobrą alternatywą dla żonglerki w Hiszpanii. A co do Francji mam jeszcze pytanie. Może chociaż po niemiecku się dogadam?? |
_________________ Żeby wreszcie cała kokaina zamieniła się w śnieg! |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pon Maj 05, 2008 7:35 pm
|
|
|
we Francji i Hiszpanii ciężko się dogadać w języku innym jak ichni narodowy - to bardzo dumni ludzie, wychodzą z założenia, że to wszyscy inni powinni uczyć się ich języka..
Barcelona - uważaj na La Rambla - tysiące turystów, doskonałe możliwości, ale jeśli chcesz się gdzieś rozłożyć musisz to zrobić w odpowiednim miejscu (patrz na oznaczenia na trotuarze), są specjalne miejsca wydzielone partiami dla mimów, malarzy, sklepikarzy, dla sztuk muzycznych i dla sztuk wizualnych... nie przestrzegając tych podziałów możesz stracić sprzęt, a koszt jego wykupienia będzie wielokrotnie przekraczał jego wartość!
ogień zabroniony na terenie całego miasta, nawet z plaży policja przegania całkiem sprawnie
co do poi na zachodzie - zauważyłem, że Polska stoi na bardzo wysokim poziomie w porównaniu z resztą Europy... nie wiem, jaki poziom Ty reprezentujesz, ale sądzę, że nietrudno będzie o widownię... jak wszędzie z resztą |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
Łoś
...

Skąd: Szklarska Poręba
|
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 5:30 pm
|
|
|
Dziękuje bardzo za cenne informację. Bardzo mi się przydadzą. Jak ktoś jeszcze orientuje się w sytuacji w tych krajach to proszę o podzielenie się doświadczeniem.
Jest jeszcze ostatnia kwestia. Rozważałem również wyjazd do Austrii lub Irlandii (tutaj już byłem i zarobek za żonglerkę był wystarczający). Co do Austrii. Jeszcze nie próbowałem w krajach niemieckojęzycznych, a niemiecki na wysokim poziomie u mnie jest. Ktoś coś wie z tą Austrią?? |
_________________ Żeby wreszcie cała kokaina zamieniła się w śnieg! |
|
|
|
 |
Merdion
*******

Zaproszone osoby: 2
Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Maj 20, 2008 11:31 pm
|
|
|
Ja wiem tylko jak jest w Bawarii, w sumie blisko Austrii, mentalność z tego co wiem od szwagra jest podobna. Tutaj z zarobkiem jest dosyć ciężko. Ludzie są skąpi i raczej nie patrzą na to co robisz... Szczególnie w mniejszych miastach. Nie wiem jak jest z Monachium, to szybkie, dziwne i drogie miasto. Miasta typowo turystyczne powinny być bardziej przychylne ( Garmisch na czele - tam na deptaku widziałem artystę i chyba mu się powodziło ).
Kwestia policji. Jest ciężko, gonią i można mieć nieprzyjemności z tym związane, szczególnie jak jesteś cudzoziemcem. Rozwiązaniem jest staranie się o pozwolenie od miasta. Szwagier w tamtym roku powiedział mi, że miałem szczęście, że mnei w Weilheim nie przyłapali, tam ponoć są straszni gliniarze A zainteresowanie ze strony przechodniów żałośnie niskie |
|
|
|
 |
Kasiek
.
Skąd: Czestochowa/Wroclaw
|
Wysłany: Czw Maj 29, 2008 8:02 pm
|
|
|
A orientuje się ktos w temacie Holandii?? Jak tam jest z pozwoleniami,trzeba miec?? Gonia bardzo?? I czy da się wyzyc z fire |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pią Maj 30, 2008 1:44 pm
|
|
|
to już pytanie na osobny temat
może warto założyć wątek ogólny o buskingu na świecie... |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
Kasiek
.
Skąd: Czestochowa/Wroclaw
|
Wysłany: Sob Maj 31, 2008 9:08 pm
|
|
|
Wlasnie nie chcialam zakladac osobnego co by nie bylo,ze smiece
Wedlug mnie warto zalozyc taki temat mnie byl by baaardzo przydatny |
|
|
|
 |
greegor
*****
Skąd: gliwice
|
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 12:00 am
|
|
|
| ja proponuje po prostu zmienic nazwe tego tematu ;d i dodatkowo dołączam się z pytaniem o austrię- niedługo prawdopodobnie pojadę do wiednia ze znajomymi, niestety problem u mnie polega że jestem niepełnoletni. Czy w razie czego policja zechce mnie wylegitymować, a jak pokażę im np. paszport to mogą mnie zawinąć i chcieć coś nieciekawego ze mną zrobić? będę oczywiście pod opieką osób dorosłych. |
_________________ \,,/ |
|
|
|
 |
Merdion
*******

Zaproszone osoby: 2
Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 12:36 am
|
|
|
Parę dni temu rozmawiałem z pewnym clownem z Niemiec. Stwierdził, że Bawaria jest pełna kontroli, policji, ograniczeń, które nie pozwalają za bardzo na zarobek na ulicy... na północy jest lepiej. Czyli potwierdza się to co ja mówiłem.
Niepełnoletniemu tym bardziej nie polecam... |
|
|
|
 |
greegor
*****
Skąd: gliwice
|
Wysłany: Czw Cze 26, 2008 1:11 am
|
|
|
no tak, ale bawaria to jednak nie wiedeń fajnie by było jakby znalazł się ktoś kto mniej więcej wie jak to tam wygląda, bo naprawdę zależy mi na tym żeby trochę jednak tam zarobić i nie mieć większych problemów. a że niepełnoletni to chyba nie jakiś wielki problem, do 18 raptem pół roku, więc jakbym pomachał paszportem to może nawet nikt by się nie zorientował że nie mam 18, a nawet jeżeli to zawsze jestem oficjalnie i praktycznie pod opieką dorosłych. |
_________________ \,,/ |
|
|
|
 |
D...
...

Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Sob Lip 12, 2008 1:26 pm
|
|
|
Co do tego, ze w Hiszpanii ciężko dogadać się po angielsku to muszę się nie zgodzić... nie spotkałam się w Hiszpanii/Katalonii z tym problemem... we Francji już gorzej.
co racja to racja... poziom poi raczej niski, żonglerka natomiast na wysokim poziomie. bardzo wiele teatrów ulicznych raczej zamiast ognia używa fajerwerków...
czekam na wiadomosc od kuglarzy z Barcy, więc jak czegoś nowego się dowiem dam znać:)
Na La Ramblas potrzebne pozwolenie... |
_________________ a czasu brak brak brak... |
|
|
|
 |
MARytna
*****
Skąd: Olsztyn / Poznań
|
Wysłany: Wto Sie 05, 2008 5:35 pm
|
|
|
Jeśli chodzi o Hiszpanię to do tej pory mowa była tylko o południu...a jak północ? Wybieram się w te wakacje do San Sebastian, dużo turystów=dużo pieniędzy w ich portfelach Jak to wygląda od strony prawnej. Jesli ktos był to niech się pochwali |
_________________ Jak się bawicie?:) |
|
|
|
 |
|
|