|
sztuczki barmanskie |
| Autor |
Wiadomość |
Junior
..
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 11:04 am
|
|
|
| mysle ze jeszcze kilka razy odwiedzisz ten club i wkoncu sam wpadniesz na to, jak to działa... |
|
|
|
 |
homer
******

Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Sob Maj 03, 2008 5:57 pm
|
|
|
| Może trzymał ją kciukiem jak przy triku z żonglerki kontaktowej xD |
|
|
|
 |
stryju
*****

Pomógł: 2 razy Skąd: malbork/3miasto
|
Wysłany: Nie Maj 04, 2008 4:52 pm
|
|
|
a w jakim klubie to się dzialo? |
|
|
|
 |
Junior
..
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Maj 16, 2008 1:31 am
|
|
|
| Homer, daje Ci słowo ze tu nie ma zadnego przekłamania w tym przypadku ani iluzji, cała rzecz polega na prawach fizyki...:) tylko tyle moge powiedziec... |
|
|
|
 |
D...
...

Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 9:31 pm
|
|
|
z puszką nie mam pojęcia co i jak...
z tego cow wiem najlepsze, tak jak powyżej już wspomnieli, do flair są butelki po malibu z ilością powiedzmy 40ml płynu w środku, bo puste a z płynem to inna bajka i można od razu nalewaki sobie zamontować:) bo to też inna bajka z nalewakami a bez:)
a shaker... do flair zazwyczaj są specjalnie obciążone kubki... shaker bostoński... |
_________________ a czasu brak brak brak... |
|
|
|
 |
akirakana
***

Pomogła: 1 raz Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 9:45 pm
|
|
|
Bostony też są róż różne. Na początek najtańszy boston jest do kitu, bo szklanki się tłuka hurtowo nawet kiedy się nimi nie rzuca. jak ktos ma dostęp do baru to moze spróbowac skołować kilka szklanek do "pitu" na wymianę do bostona ale też szybko pękają. Także na początek lepiej eksperymentować ze zwykłym shakerem aluminiowym- zdecydowanie tańsza opcja. A malibu sprawdzone- nei tłucze się nawet przy ekstremalnych upadkach. poza tym flair to nei tylko shaker i butelki ale też znajomość alkoholi, całego sprzętu barmańskiego i jego obsługi.
I informacja dla katowiczan- w Lochach (bodajże) w poniedziałki odbywaja się darmowe kursy flairu dla początku jących. chyba w poniedziałki, ale lepiej sprawdzić samemu, bo odpowiedzialności nei biorę. |
|
|
|
 |
D...
...

Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 10:07 pm
|
|
|
i tu racja-jak to powiedzieli moi nauczyciele-flairu uczymy się dopiero po opanowaniu barmaństwa klasycznego:) bo jasne... szacun dla człowieka, który uprawia free style za barem, ale co z tego jeśli jedyne co jest mi w stanie podać to wódkę z sokiem:P
Pisząc o bostonach raczej miałam na myśli kubek sam metalowy:) a jednak z klasycznym to bym uważała:) bo czasami później nie chce się otworzyć:P albo się otworzy niespodziewanie:P |
_________________ a czasu brak brak brak... |
|
|
|
 |
akirakana
***

Pomogła: 1 raz Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 10:16 pm
|
|
|
ja pracuję na zwykłym, bo bostony ida w drobny mak średnio raz na 2 dni. w sensie same szklanki, a bez tych raczej ciężko cokolwiek zdziałać.
Niestety coraz częściej mam do czynienia z ludźmi, którzy maja problemy z "mojito" i nie wiedzą co to sitko barmańskei, a biora się do flairu- skutki zazwyczaj marne.
A co do samego flairu, to sztuka to to i praca zarazem ciężka do uprawiania- mase treningów, dużo odwagi i samozaparcia potrzeba.Ja niestety uczę się beż mentora, za to z dwoma zapaleńcami na moim poziomie i wiem co to znaczy siedzenie po godzinach do 6-7 rano w barze i podnoszenie flaszek z ziemi. Polecam tylko wytrwałym. |
|
|
|
 |
D...
...

Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: Pią Lip 11, 2008 10:25 pm
|
|
|
ja niestety tez mam do czynienia z takimi osobami:/
co do szklanek do bostona - chwała, że wymyślono GLime i american glass, które idealnie pasują do niego:P
gratuluję zapaleńców wokół:) ja ich niestety nie mam, a i warunków w obecnym lokalu również:/ |
_________________ a czasu brak brak brak... |
|
|
|
 |
Raziel
******

Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 1 raz Skąd: Wrocław Starachowice
|
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 7:19 pm
|
|
|
szklanki do bostońskich idą w proch tylko jak się wali shakerem żeby go otworzyć zamiast otwierać tylko rękoma
od niedawna zacząłem interesować się barmaństwem i flairem i nagle na ŚESTC okazało się że prawie 10 osób chciało by iśc na flairowe warsztaty nie spodziewałem się
Niestety jedyny sprzęt jakim tam dysponowaliśmy to dwa alu shakery i jedna butelka do flairu. Ciężko było nawet o malibu, pomimo tego że był bar gdzie podawali malibu to jak zagadałem z barmanką to niestety podawali nibymalibu w innej butli
Mimo tego zrobiłem duży postęp, uległem kontuzji dłoni i z tego miejsca chciałbym
gorąco wszystkich zainteresowanych namówić aby na konwencje BRALI SPRZĘT DO FLAIRU, co tylko kto ma Wtedy poorganizuje się na spontanie jakieś warsztaciki, powymienia się doświadczeniami i w ogóle będzie git |
_________________ WITU - kraina mitu gdzie nic nie jest do kitu... podaj dalej |
|
|
|
 |
jasko
Skąd: Pabianice
|
Wysłany: Pią Lut 18, 2011 11:40 pm Re: sztuczki barmanskie
|
|
|
| Witaj jestem z pabianic i od niedawna też żongluje . szukam bardziej doświadczonych Barmanów w tej sztuce z okolic łodzi w celu wspólnych treningów i nabieraniu większych umiejętności . Pozdrwaiam |
_________________ Jaśko |
|
|
|
 |
orsyno
******

Zaproszone osoby: 12
Pomógł: 7 razy Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Lut 19, 2011 10:51 pm
|
|
|
| wpadnij na trening do Łodzi! spotkasz kogoś kto pomoże Ci się nauczyć paru rzeczy, poza tym zapraszamy na III Cyrkowe Powitanie Wiosny w marcu (znajdziesz na ten temat info na forum)... |
_________________ www.eduart.info |
|
|
|
 |
zzgredek
**

Skąd: Lublin
|
|
|
|
 |
|
|