|
jak spadać ze szczudeł? |
| Autor |
Wiadomość |
Johrel
******

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 2 razy Skąd: Wrocław /J.Góra
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 9:47 pm jak spadać ze szczudeł?
|
|
|
a taka mam prośbe do osób szczudłujących
jak ktos potrafi mi odpowiedziec na to pozornie nie wazne pytanie.. to proszę o odpowiedz
jak upadac??
tak pomyslalem ze warto by bylo wiedziec co nalezy zrobic, jak swiat staje do pionu...
proszę o wszelkie sugestie
..pdrz.. |
_________________ www.anstis.pl |
|
|
|
 |
Grace
******** przyjaciel
Zaproszone osoby: 75
Pomogła: 33 razy Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 9:43 am
|
|
|
upadac na kolana! Wbrew temu co się mysli, to jest najbezpieczniejsza pozycja.
Nigdy na tyłek i nigdy nie potpierac się rakami - grozi połąmaniem.
Natomiast kolnana powinny byc chronione przez duuze ochraniacze. |
_________________ REKLAMA >> sprzedam PoweriSer - nowe, FV, gwarancja<< Koniec reklamy
konwencja to umowa, spotkanie to KONWENT |
|
|
|
 |
indywiduum
***

Skąd: Legnica
|
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 3:09 pm
|
|
|
| nas kolana? to chyba się jescze bardziej połamiesz... stawy, te sprawy.. jurek szczudlarz na slocie mówił, że chodzenie na szczudłach jest proste, jedyne czego się trzeba było nauczyć, to upadać > na dupę i ramię, tj bark, żeby chronić głowę i nie podpierać się rekami. i .że nigdy do przodu. ja na szczudłach mam pietra, wiec znam tylko teoryję. |
_________________ keep busking
http://www.avatar.art.pl/bubble |
|
|
|
 |
Milten
******* Pass Factory
Zaproszone osoby: 6
Pomógł: 9 razy Skąd: Gdańsk/Pass Factory
|
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 3:52 pm
|
|
|
| No na kolana to tak niebardzo no chyba że faktycznie ma się porządne ochraniacze, a z tymi rękami to tak nei do końca bo najlepiej delikatnie też rękami zamortyzować szczególnie jak się leci na plecy to jak w padach w judo trzeba razłożyć piłe jak na największą powierzchbie znaczy plecy, barki ramiona i ręce to jest najlepiej , no i przede wszystkim uważać na głowe |
_________________ Maciej Stankiewicz tel: 798940800
Grupa żonglerska Pass Factory |
|
|
|
 |
Grace
******** przyjaciel
Zaproszone osoby: 75
Pomogła: 33 razy Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 5:33 pm
|
|
|
Uczyłam się chodzic na szczudłąch od sczudlarzy. Pprzepytywałam o to nie raz, do tego zawsze obserwuje szczudlarzy na teatrach ulicznych.
Upada się na kolana. Dobre szczudła kolanowe, maja potęzne ochraniacze na kolanach.
To naprawde nie boli. Pórbowałam.
To tak jak by się chciało nagle klęknąc.
Do szczudeł łydkowych juz potrzebne sa ochraniacze odrebnie.
Wiadomo, ze lepiej nie spadac.
Ale uwierzcie mi, na sczudłach min 80cm - 1,5m upadek na tyłek, na bark, podpieranie się rekami - moze się skończyc tragicznie.
Zanim zaczniez się uczyc, popros kogo o asekuracje i cwicz upadanie.
Mzoesz się kogos łapac, ale spadaj na kolana!!! |
_________________ REKLAMA >> sprzedam PoweriSer - nowe, FV, gwarancja<< Koniec reklamy
konwencja to umowa, spotkanie to KONWENT |
|
|
|
 |
Johrel
******

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 2 razy Skąd: Wrocław /J.Góra
|
Wysłany: Wto Mar 28, 2006 8:08 pm
|
|
|
no to dobre... bo moje szczudla nie maja ochraniaczy na kolanach.. trzeba bedzie cos dorobic |
_________________ www.anstis.pl |
|
|
|
 |
Grace
******** przyjaciel
Zaproszone osoby: 75
Pomogła: 33 razy Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 10:08 am
|
|
|
nie wiem jak wysoko sięgają Ci szczudła. Na ogół domontowuje się taką puszkę, wypełnioną w srodku gąbką. Widziałam też opcje z PCV, też z przyczepioną grubą warstą czegoś miękkiego.
Zawsze też mozesz sobei sprawić jakieś baardzo pożądne ochraniacze i jeszcze je pogrubić. |
_________________ REKLAMA >> sprzedam PoweriSer - nowe, FV, gwarancja<< Koniec reklamy
konwencja to umowa, spotkanie to KONWENT |
|
|
|
 |
Kaktus [Usunięty]
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 6:04 pm
|
|
|
| trzeba upasc tak by zamortyzowac. Tego nie idzie opisać, duzo osob robi to na swoj sposób. Przy metrowych szczudłach jeszcze nie jest tak źle. Probować można bez nich starać się upaść tak jakby się człowiek złozył. Coś jakby łydka, kolana, bark, ręka chroni głowę. Przy większych to juz może być niebezpieczne. |
|
|
|
 |
Johrel
******

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 2 razy Skąd: Wrocław /J.Góra
|
Wysłany: Sro Mar 29, 2006 11:00 pm
|
|
|
wezme się za jakies testy.. ale skladanie chyba jest najlepsze |
_________________ www.anstis.pl |
|
|
|
 |
Klaudia153
****

Pomogła: 3 razy Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw Mar 30, 2006 4:39 pm
|
|
|
| spróbuj upadac w parterze (bez szczudel) w pokoju. nie uzywaj rąk , na kolana do przodu ale nie na same kolana tylko jakby na bok kolan : ) , tylek i bark. to dobry sposob. naucz się w parterze a pozniej nawet na szczudlach mozesz upasc sobie, jak dobrze to zrobisz nic nie zaboli. no prawie nic ;p |
_________________ Polak Węgier dwa bratanki - coś tam coś tam i do szklanki |
|
|
|
 |
Cvirek
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Mar 31, 2006 4:39 pm
|
|
|
| tak jak Grażka pisała ma zdjęcia moich szczudeł i dokładnie widac jak są zrobione. Są to bardzo dobre szczudła i mozna się na nich wzorować. Są one łydkowe i trochę inaczej się na nich chodzi tz. chodzi się tak samo tylko inaczej się je czuje:) można wykonać wiecej ruchów niż na kolanowych ponieważ mamy wolne kolano. No ale przez to jestesmy bardziej narazeni na kontuzje jesli spadniemy dlatego potrzrebne są dobre ochraniacze. Upada się na kolana nigdy do tyłu! Mozna sobie zrobic naprawde krzywde wtedy! Jak zrobice szczudła to moze jakies warsztaty zrobimy:) |
_________________ gg:349300 |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 21 razy Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Nie Sie 27, 2006 7:08 pm
|
|
|
czemu wczesniej nie widzialem tego tematu? i co on robi w dziale flowerstickowym??
| Grace napisał/a: | Uczyłam się chodzic na szczudłąch od sczudlarzy. Pprzepytywałam o to nie raz, do tego zawsze obserwuje szczudlarzy na teatrach ulicznych.
Upada się na kolana. Dobre szczudła kolanowe, maja potęzne ochraniacze na kolanach.
To naprawde nie boli. Pórbowałam.
To tak jak by się chciało nagle klęknąc.
Do szczudeł łydkowych juz potrzebne sa ochraniacze odrebnie.
Wiadomo, ze lepiej nie spadac.
Ale uwierzcie mi, na sczudłach min 80cm - 1,5m upadek na tyłek, na bark, podpieranie się rekami - moze się skończyc tragicznie.
Zanim zaczniez się uczyc, popros kogo o asekuracje i cwicz upadanie.
Mzoesz się kogos łapac, ale spadaj na kolana!!! |
Grace, mylisz się bolesnie.. NIGDY, ALE TO NIGDY NIE UPADAJCIE NA KOLANA!!!
jest w kolanie takie cos jak rzepka, ktora wbrew pozorom bardzo latwo uszkodzic, tymbardziej dźwignią majaca punkt podparcia na kolanie (szczudla kolanowe).. taka rzepka moze peknac, moze się zlamac, moze się tez przemiescic, ale kazde uszkodzenie tego typu wiaze się ze śrubowaniem lub drutowaniem kosci, dodatkowo przy przemieszczeniu rzepki sa problemy z miesniem czworoglowym uda - napiety miesien ciagnie rzepke w gore rozrywajac wszystkie powiezi tym podobne struktury w stawie kolanowym, a jakoze jest to nasilniejszy miesien prostownik - nie trudno o takie przemieszczenie!
dodatkowo spadajac na kolana ODRUCHOWO wyciaga się przed siebie rece i spora sila upadku przenosi się na nadgarstki, co prowadzi do zlamania "loco typico", tzw. zlamania bagnetowego..
narobilem smaka? wiecej poszukajcie sami.. wystarczy szybki rzut oka na to: http://images.google.pl/i...ies&btnG=Szukaj , by stwierdzic, ze tak naprawde nie chce się upadac na kolana..
dlaczego, powiedzcie mi, spadochroniarze cwicza upadki z rekami przy sobie, upadajac nie na kolana, a wlasnie na biodro i bark? tak najlatwiej zamortyzowac upadek, kiedy przewrot jest niemozliwy..
zanim wskoczycie na szczudla - dowolnej wysokosci - pocwiczcie upadki NA BIODRO! zapytajcie o rady i instruktaz jakiegos judoke - oni najlepiej wiedza jak się upada..
a o tym, jak zrobic szczudla znajdziecie tutaj: http://kuglarstwo.pl/foru...hlight=szczudla
zachecam do czestszego przeszukiwania forum :wink: |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
Grace
******** przyjaciel
Zaproszone osoby: 75
Pomogła: 33 razy Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 3:14 pm
|
|
|
Kaju, są różne szkoły.
duzo tez zalezy od długosci szczudeł.
Spadajac z wiekszej wysokosci podpierajac się rekami - łąmiesz je. spadajac na tyłek - mozesz uszkodzic kręghosłup.
Stad taka budowa szcudeł. tak zrobione zapięcia i ochranicze na kolana, zeby ich nie uszkodzic.
Czasem się spada tylko po to, zeby zejsc. Kiedy uczysz się, próbuejsz spasc na materac, stojac na nogach, updasz na kolana i się składasz, tzn od razu siadasz sobei na stopach. w ten sposob amortyuzjesz upadek na kolana.
Tak samo robisz na szczudłach.
Oczywiscie ianczej to wyglada na szczudłąch łydkowych a inaczej na kolanowych,
na łydkowych dobrze jest miec jednak jakeis ochraniacze w stylu tych do downhillu.
Dużą róznice robi tez wysokosć szczudeł. Z takich od 1,5m lepiej nei spadać w ogóle!
Inna sprawa, że na wyższych łątwiej się wyratować, bo jest duzo więcej czasu na zrobienie ruchu.
Także na kolana można upadać, jeśli się wie jak. |
_________________ REKLAMA >> sprzedam PoweriSer - nowe, FV, gwarancja<< Koniec reklamy
konwencja to umowa, spotkanie to KONWENT |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 21 razy Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 3:42 pm
|
|
|
owszem, sa rozne szkoly, ale niektore ucza bledow..
zgodze się, ze mozna spasc na kolana umiejętnie to robiac, ale tylko na ochraniacze i nie z wysokosci wiekszej jak 0,5m..
pozwole sobie sprostowac swojego poprzedniego posta - pominalem wazny detal.. otoz caly proces "bezpiecznego" spadania ma rowniez etap "kolanowy".. pozwole sobie rozpisac dokladnie "klatka po klatce" upadek z wysokich (tutaj przyjmijmy ponad 0,5m) szczudel..
- domniemane potkniecie lub inny poczatek upadku
- szybki rzut oka na nawierzchnie, ktora ma spotkac się z naszym cialem.. tu w przypadku jakichs niespodzianek, jak kamienie, wieksze kepy wystajacej trawy (tez moga byc bolesne), tudziez inne bonusy nalezy korzystajac z tych ulamkow sekund jaki zostal nam do upadku, skorygowac lot w dol naszego ukochanego ciala tak, by upasc jak najbardziej korzystnie
- w trakcie spadania juz amortyzujemy kolanami upadek - jak to nazwala Grace - skladamy się - odchylenie ciala do tylu i "prostowanie" kolan - bardzo spowalnia upadek
- pierwsze dotykaja ziemi wlsnie kolana, ale to jest tylko musniecie - troche energii upadku zostanie juz odebrane
- nastpena jest pupa, w sumie jej bok
- teraz robimy cos jak kolyske zginajac cialo w bok i przetaczamy się.. po kolei:
- biodro
- bok tulowia
- ramie
- plecy
to jest idealny upadek ze szczudel.. zawsze jednak nalezy dazyc do takiej wlasnie kolejnosci..
zwroccie uwage, ze nigdzie nie ma nic o rekach! ręce nie biorą udziału w upadku! z rak korzystamy juz tyklo lezac na glebie.. nadgarstki sa zbyt delikatne zeby wystawiac je na dzialanie takich sil..
wskazane jest uzywanie ochraniaczy, zwlaszcza na kolana! pod ochraniacze dobrze jest wpakowac spora ilosc gąbki, ale to ma byc tylko pomoc w upadku.. nigdy tylko na kolana!
ochraniacze dobrze przeciwdzialaja obiciom kosci, ale nie obicia nas martwia, a same stawy!
niestety im grybszy ochraniacz zrobimy, tym wyzszy punkt podparcia dla dzwigni, jesli upadniemy kolanem w dol na prosta noge, a i tak moze się zdarzyc.. kolany zegnie się wtedy w druga strone..
czy jest cos do dodania? |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
neko
******
Skąd: Gdańsk/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 4:13 pm
|
|
|
Uczyl mnie chodzic Tedi, którego niektórzy pwnie kojarza z warsztatow na festiwalu ognia 2005 i 2006 i jest to koles z naprawde ogromnymm doswiadczeniem i jego uczniowe po calym swiecie rozsiani rozwijaaj się dzieki jego podstawowa nauka wsrod ktorych znalazla si e tez nauka spadania. I wygląda to zupelnie inaczej bowiem w trakcie upadku najpier
-szybko nalezy kucnac, skulic się wypychajac kolana
-upadajac na kolana wykonac kolyske NA BRZUCHU z podparciem na przedramionach
- strac się szczudla trzymac caly czas w gorze, nogi ugiete w kolanach powinny byc uniesione ale wsposob kontorlowany zeby nie dostac nimi w glowe
Podczas mojej nauki pierwszy upadek jakiego dokonalam to byl wlasnie ten o ktorym pisze Kajowy i bylo to bardzo bolesne dla mojego biodra, musialam przrwac trening.
Natomiast obeserwujac uczniow Tediego wiem ze sposob spadania jaki nam wpaja jest bezpieczny (Dodam, ze mowie tu o ponad metrowych szczudlach KOLANOWYCH z porzadnymi, wielkimi ochraniaczami, a kolano przez caly czas jest usztywnione do tego stopnia ze praktycznie nie ma szans na uszkodzenie. Trzeba się bardzo postarac)
W tym temacie takze zgadzam się z Grace, nie neguje nauki jakie odebral Kaju ale wydaje mi się, ze odebralam nauki u kompetentnego czlowieka. |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 21 razy Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 4:30 pm
|
|
|
| neko napisał/a: | | -szybko nalezy kucnac, skulic się wypychajac kolana |
o to mi wlasnie chodzilo, ale Ty znacznie lepiej to ujelas
| neko napisał/a: | | Podczas mojej nauki pierwszy upadek jakiego dokonalam to byl wlasnie ten o ktorym pisze Kajowy i bylo to bardzo bolesne dla mojego biodra, musialam przrwac trening. |
i dlatego trzeb anajpier solidnie pocwiczyc na materacach.. ale nadal uwazam, ze jest to najbezpieczniejsze rozwiazanie.. zwroccie uwage, ze spadochroniarze padaja w dokladnie ten sam sposob!
jakos mam wizje, ze upadajac sposobem zaproponowanym przez Neko latwo mozna sobie nos rozplaszczyc..
upadanie na przedramiona? lokcie nie amortyzuja upadku, barki w znikomym stopniu.. jak na moje oko to jest to idealny sposob na wybicie sobie stawow barkowych i/lub polamanie lopatek, czy czegos innego w tylnej czesci obreczy barkowej |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
neko
******
Skąd: Gdańsk/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 4:45 pm
|
|
|
przeramiona to dla mnie to co od nadgarstka do lokcia ale znajomosc anatomii nie jest moja dobra strona.
Natomiast do cwiczen upadku cwiczylam oczywiscie na materacu. i z ochraniaczami dodatkowym na nadgarstkach od nakladania kasku odwiedziono mnie |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 21 razy Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 4:50 pm
|
|
|
Neko, jesli chcesz upasc na przedramie, to sila rzeczy upadasz calym odcinkiem - od nadgarsta do lokcia, a to raczej nie amortyzuje..
podejrzewam, ze uczono upadac Ci wlasnien a nadgarstki.. to jednak stanowczo odradzam.. |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
Grace
******** przyjaciel
Zaproszone osoby: 75
Pomogła: 33 razy Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 5:07 pm
|
|
|
No i widze, ze w sumei się zgadzamy, tylku Kaju cos pochopnie wyciaga wnioski, ze jakies niebezpieczne numery chce tu propagowac.
Wypychajac kolana do przodu, spada się na nie, choca cała siła skupai się na nich i ot o mi chodziło.
Pryzpuszczam, ze kazde z nas, ajkby agralo swoja wersje upadku, to były by one dosyc podobne do siebie.
a co ochraniaczy Kaju, jezeli się je odpowiednio zorbi, to kolano nie wygnie się w druga strone. |
_________________ REKLAMA >> sprzedam PoweriSer - nowe, FV, gwarancja<< Koniec reklamy
konwencja to umowa, spotkanie to KONWENT |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 21 razy Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pią Wrz 01, 2006 5:44 pm
|
|
|
nie pozostaje nic innego jak dowiesc wszystkiego w praktyce spotkajmy się kiedys i zrobmy crashtesty.. niestety nie widze teraz innego rozwiazania..
jednak przy jednym bede się upieral.. kazdy logicznie myslacy czlowiek powinien powiedziec, ze upadki na kolana z takiej wysokosci sa niebezpieczne |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Wersja do druku
|
|