|
Uniwersalność |
| Autor |
Wiadomość |
Zoorg
****

Skąd: Katowice
|
|
|
|
 |
Pogot
***

Skąd: Zgierz/Łódź
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 12:56 pm
|
|
|
Wydaje mi się że do QU-AX'a można dokupić stosunkowo dużo części gdyby się coś zepsuło.
W monocyklach można jednak zapomnieć o uniwersalności. Wszystkie powyższe nadają się do nauki i spokojnego jeżdżenia (przy czym na 20" przemieszczanie może okazać się niewiele szybsze od chodzenia). |
| |
|
|
|
 |
Zoorg
****

Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 1:15 pm
|
|
|
| Czyli jeśli freestyle, to wybrać tego qu-ax'a? Jak myślisz, po jakim czasie będę w stanie wykorzystać wszystkie możliwości tego 24" dodgera? (wiem, że to zależy od wielu czynników) |
|
|
|
 |
Pogot
***

Skąd: Zgierz/Łódź
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 1:32 pm
|
|
|
| Nimbus też jest całkiem fajny. Spytałbym jak z częściami, może też nie ma problemu. Ja mam kłaksa i nie miałem nigdy problemu z kupieniem części. Kwestia dotyczy wielkości koła: 20" - do zabawy przed blokiem, 24" - można już pojechać do sklepu albo do babci. |
| |
|
|
|
 |
Bomba245
****
Pomógł: 5 razy Skąd: Nysa
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 1:45 pm
|
|
|
ja miałem luxa 24 to nawet zeskoki z ławek na nich cisnąłem dopiero przy większej wysokości obręcz poszła . Do normalnej jazdy świetnie się sprawdza, a jak włożysz jakąś szerszą oponkę to i po jakiś bezdrozach pojeździsz a no i jak już Pogot wspomniał, z częściami zamiennymi nie ma problemu. |
|
|
|
 |
ALFONS
**
Pomógł: 1 raz Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 10:57 pm
|
|
|
Osobiście nie polecałbym monocykla OnlyOne, przy drugim dniu nauki skoków urwało się siodełko :/ Wiem że on nie jest do skakania, ale 20 cm skoki to nie skoki - chociaż w sumie i tak dziwne, że poległo siodełko, a nie piasta, obręcz albo korby |
|
|
|
 |
Zoorg
****

Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 9:34 am
|
|
|
ALFONS, nad OnlyOne nie myślałem , ale dzięki za ostrzeżenie
Bomba245, ale lux to przecież jest do jazdy po mieście?
Pogot, wybiorę chyba kłaksa 24" najwyżej pożałuje wydanych pieniędzy |
|
|
|
 |
Jojak
**
Pomógł: 1 raz Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 10:49 am
|
|
|
| ALFONS napisał/a: | Osobiście nie polecałbym monocykla OnlyOne, przy drugim dniu nauki skoków urwało się siodełko :/ Wiem że on nie jest do skakania, ale 20 cm skoki to nie skoki - chociaż w sumie i tak dziwne, że poległo siodełko, a nie piasta, obręcz albo korby |
Nic dziwnego, że się zepsuł jak nie służy do skakania :E Jeśli ktoś chce sprzęt do skakani, który się nie zepsuje pierwszego dnia nauki to kupuje monocykl, na który można założyć oponę min. 2,5", co wiąże się z większą wytrzymałością koła.
Nie upatrywałbym się tutaj winy producenta, lecz nieprzemyślanego użytkowania konsumenta. |
|
|
|
 |
ALFONS
**
Pomógł: 1 raz Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 1:32 pm
|
|
|
Owszem, ale myślałem że nauka obejmuje też naukę malutkich skoków Ale jeśli chodzi o samą jazdę to ten OnlyOne sprawował się bez zarzutu. Nauczył mnie i kolegę od którego go pożyczyłem podstaw, więc nie narzekam. Sam teraz myślę o zakupie własnych monocykli i prawdopodobnie kupię OnlyOne 24 do jazdy po mieście i coś droższego do skakania/świrowania.
Zoorg, jeśli chcesz się tylko uczyć jazdy do przodu/tyłu albo idlingu to ten OnlyOne powinien wystarczyć w zupełności, a to co Ci zostanie dołożysz do prawdziwego monocykla jak złapiesz zajawkę. |
|
|
|
 |
Bomba245
****
Pomógł: 5 razy Skąd: Nysa
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 2:14 pm
|
|
|
| ALFONS napisał/a: | | Bomba245, ale lux to przecież jest do jazdy po mieście? | no tak jest do jazdy po mieście, ale wychodzę z założenia że robię to na co mam ochote na tym co mam, oczywiście bez przegięć. Najwyżej coś siądzie, a części są tanie do luxa ja na tym luxie jeździłem na wycieczki po 20-30km i po drogach, bezdrożach wszędzie dawał radę |
|
|
|
 |
Jojak
**
Pomógł: 1 raz Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 4:43 pm
|
|
|
| ALFONS napisał/a: | | Sam teraz myślę o zakupie własnych monocykli i prawdopodobnie kupię OnlyOne 24 do jazdy po mieście i coś droższego do skakania/świrowania. |
Jeśli chcesz przyskillować i poszaleć na dobrym i tanim sprzęcie to polecam : http://kuglarstwo.pl/foru...gent-vt9004.htm |
|
|
|
 |
Zoorg
****

Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 8:50 pm
|
|
|
Jojak, wybacz, ale jeszcze nigdy nie jeździłem na mono i nie stać mnie na monocykl za 1100zł (rozumiem, że warty jest swojej ceny) , bo szybko może mi się znudzić i odejść w zapomnienie |
|
|
|
 |
Jojak
**
Pomógł: 1 raz Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 9:01 pm
|
|
|
Rozumiem, czytałem temat od początku
Pisałem to do ALFONSA :p |
|
|
|
 |
Zoorg
****

Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 9:15 pm
|
|
|
Zrobię offtopic...
Wybacz, dopiero teraz doczytałem, ale to przez zmęczenie.
Tak więc pozostanę chyba przy najtańszej opcji, a na następny sezon kupię coś lepszego. |
|
|
|
 |
Pogot
***

Skąd: Zgierz/Łódź
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 9:24 pm
|
|
|
| Zoorg napisał/a: | | Pogot, wybiorę chyba kłaksa 24" najwyżej pożałuje wydanych pieniędzy |
Myślę że nie będziesz żałował bo QU-AX to może nie sprzęt wyczynowy ale do jeżdżenia bardzo porządnie zrobiony. A rozmiar 24" jest dość uniwersalny. |
|
|
|
 |
Zoorg
****

Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Sie 31, 2011 9:36 pm
|
|
|
Pogot, sęk w tym, że nie wiem jak długo będę się tym bawił. Mniej będę żałował 300zł niż 500 |
|
|
|
 |
sabinosa
***
Skąd: Lyon - Brzeg
|
Wysłany: Czw Wrz 01, 2011 5:25 pm
|
|
|
| Ja mam tego QU-Axa luxusa i jest bardzo dobry oim zdaniem. Kupiłam go za 400 stóy w przeliczeniu i mam go już rok. Ale nie używam go zbut intensywnie chociaż przeżył wiele upadków przez gapiów którzy chcieli spróbować ;P Próbowałam też na nim wskakiwać na schodki,krawężnik, jeździć do szkoły i dobrze się trzyma. Jedyna wada to to że jest wolny i nienadaje się do "szybkiej" jazdy. Jak chcesz jeździć szybko to bierz 24" albo większy ale nia nich nie poskaczesz. |
|
|
|
 |
abuki
**
Skąd: Siedlce/wawa
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2011 12:02 am
|
|
|
| jak cos jes do wszystkiego to jest do niczego. Zastanow się 2 razy najpierw czy na 100% w ogóle chcesz jakiekolwiek mono pozniej zastanow się co chcesz na nim robic jak zdasz sobie sprawe z tego co naprawe Cie jara dopiero kup mono. Jesli nie wiesz co Cie jara nie kupuj mono bo stracisz szybko zajawke a rowerek obrosnie skórzana kurtka. Jak się za cos brac to raz a dobrze. |
|
|
|
 |
cuento
*****
Pomógł: 3 razy Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2011 12:16 pm
|
|
|
A ja myślę, że na początek warto kupić takie "słabe" mono za 3 stówy. Bo ciężko wiedzieć, czy chcesz jeździć we flacie, w trialu, czy może w muni, jeśli nie potrafisz jeszcze wcale jeździć a o tych dyscyplinach nie masz pojęcia. A jeśli sam pomysł jeżdżenia na monocyklu okaże się niewypałem, to pieniądze niewielkie, nie ma czego żałować, a w piwnicy zawsze stoi rowerek, na którym można okazjonalnie znajomych pouczyć jeździć i się setnie przy tym ubawić |
|
|
|
 |
MadMan
******
Pomógł: 7 razy Skąd: Siedlce
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2011 3:31 pm
|
|
|
| a po co aż 300zł? wg mnie wystarczy jakikolwiek noname z allegro. najlepiej używany bo taniej. do jazdy starczy |
|
|
|
 |
|
|