|
Problem z korbą |
| Autor |
Wiadomość |
david19o2
.
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Czw Wrz 01, 2011 11:55 pm Problem z korbą
|
|
|
Witam,
to mój pierwszy post na forum, mimo że od dawna je czytam.
Jeżdżę na monocyklu od 2 miesięcy no-name używany za 30zł z allegro.
Ostatnio przy skoku z dosyć wysokich schodów (około metr) jedna korba obróciła się niezależnie od drugiej, ale założona jest poprawnie więc musiało się coś w piaście zepsuć, czy ktoś miał już taką sytuację?? Jak to naprawić??
Z góry dzięki za odpowiedź. |
|
|
|
 |
abuki
**
Skąd: Siedlce/wawa
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2011 10:17 am
|
|
|
| zakladam ze jest tam os na kwadrat najprawdopodnobniej zerwałes go i trzeba wymienic os i ramie korby a o ile się nie myle wymiana tego w takiej piescie moze byc niemozliwa i trzeba bedzie sprawic nowa piaste albo poznac paru tokarzy. |
|
|
|
 |
sabinosa
***
Skąd: Lyon - Brzeg
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2011 12:40 pm
|
|
|
| UU skakanie na no namie z metra nie było dobrym pomysłem. No i pewnie byl to kwadrat czyli wcale nie dostosowany do skakania. Będziesz musiał wymienić całą oś i piaste. Jeżeli chcesz skakać to kup sobie jakieś lepsze mono bo w tym bez przerwy bedzie się cos psuc i nie ma sensu naprawiac no name. |
|
|
|
 |
pajda
******

Pomógł: 8 razy Skąd: Krk / Zagłębie oi!
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2011 3:07 pm
|
|
|
| no to ament! |
|
|
|
 |
david19o2
.
Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2011 10:41 pm
|
|
|
| ok, dzięki |
|
|
|
 |
matixo
*****

Pomógł: 2 razy Skąd: Żędowice
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 5:41 pm
|
|
|
Podepnę się pod temat...
Mam mianowicie dziwny problem. Tzn. W moim impactcie ( czy jak się to odmienia) co 2-3 dni odkręca się i wylatuje śruba która trzyma korbę (m12 bodajże). Gdy zdarzyło mi się 1 raz myślałem że korby które były przymocowane do piasty po odpakowaniu , po prostu nie były dokręcone. Pare dni później , jade sobie odwiedzić babunie , gdy tu nagle czuje pustkę pod lewą nogą , wywalam się , odwracam a na ziemi leży korba z pedałą... no to w tył zwrot i poszukiwanie śruby. Dzisiaj , po godzinie nauki crankflipa znowu to samo...(przed jazdę dokręciłem na maxa). Spróbowałem przekręcić siodełko , ale po chwili jeżdżenia lewą ( a więc nie ta lewą co przedtem) znowu mogłem minimalnie dokręcić. I moje pytanie - czy to jest normalnie w monocyklach i czy da się temu zaradzić ? |
|
|
|
 |
pajda
******

Pomógł: 8 razy Skąd: Krk / Zagłębie oi!
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 7:24 pm
|
|
|
| zamontuj podkładkę sprężynową - powinno wystarczyć. |
|
|
|
 |
cuento
*****
Pomógł: 3 razy Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 7:59 pm
|
|
|
Miałem podobny problem.
Z samymi pedałami, które odkręcały mi się w momentach załatwiłem jak pisze pajda - podkładką. Z pierścieniami (które też mi wypadały) dokręcanymi na te tuleje w które wkręca się pedały - klejem do gwintów. Oba sposoby skuteczne, nie wiem jak z odkręcaniem gwintów na kleju, nie sprawdzałem, bo nie planuję owych pierścieni ściągać.
Jeszcze znam z autopsji trzeci sposób, którego bynajmniej nie polecam, a mianowicie w starym luxusie odkręcała mi się jak u Ciebie korba. Monocykla specjalnie nie szanowałem, bo stary, tani itp. jeździłem m. in. w zimie, po śniegu, bez żadnej wcześniejszej ani późniejszej konserwacji. Rdza na śrubie trzyma nieźle ale jednak zapieczonego i zardzewiałego gwintu radziłbym unikać. |
|
|
|
 |
abuki
**
Skąd: Siedlce/wawa
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 11:40 pm
|
|
|
| klej do gwintow wyda na 100%. |
|
|
|
 |
matixo
*****

Pomógł: 2 razy Skąd: Żędowice
|
Wysłany: Sob Wrz 24, 2011 4:39 pm
|
|
|
Hmm. Dobra , jest tak. Spróbowałem podkładke - minimalnie lepiej ale nie wystarczająco. Znowu się odkręciło. Któregoś razu odkręciłem korbę... i chyba to w niej leży wina. Podczas któregoś z odkręceń była luźna i teraz się rusza. Piasta wygląda ok. Nawet gdy do końca wpchałem tą korbę, troszkę się poruszała. Spróbuję klejem do gwintów. I przykręcić jakoś tak żeby się nie chybotało. Za jakiś czas się odezwe. Pzdr i dzięki za odpowiedzi. |
| |
|
|
|
 |
cuento
*****
Pomógł: 3 razy Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Sob Wrz 24, 2011 9:51 pm
|
|
|
Jeśli coś uszczerbiłeś, to absolutnie przestań jeździć, bo tylko pogorszysz sprawę. Jeśli korba po całkowitym założeniu się "kolebie" to niedobrze. Prawdopodobnie będzie wymiana konieczna. U mnie w mono, nawet po całkowitym odkręceniu śrub, korby są tak osadzone, że tylko ściągaczem da się je zdjąć, nic się nie kolebie, dałoby się spokojnie jeździć bez śrub (czego oczywiście nie wolno robić) i generalnie tak powinno być. Przedstaw dokładny opis sytuacji sprzedawcy, jeśli to błąd fabryczny i części są niedopasowane, to powinien uwzględnić reklamację |
|
|
|
 |
matixo
*****

Pomógł: 2 razy Skąd: Żędowice
|
Wysłany: Nie Wrz 25, 2011 9:28 am
|
|
|
| oglądałem to dzisiaj - nic nie uszczerbione. Nie wiem co jest grane. Przy dokręceniu śruby na maxa , normalnie siedzi i się nie kolebie. Druga korba , prawa , w ogóle , nawet po wyciągnięciu śruby nie schodzi , a lewą wystarczy troszkę poruszać i wylatuje. Tak wszystko wygląda w porządku . Nie widać zeby brakowało jakieś "ząbka" czy coś. Wszystko ładnie siedzi i wyglądają praktycznie tak samo. Dopiero po lekkim odkręceniu zaczynają się problemy. |
|
|
|
 |
|
|