Forum kuglarskie Strona Główna
Szukaj  Grupy Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
na początek: Club Freestyle 24'' czy Qu-ax Luxus 24''
Autor Wiadomość
untouchable 
.

Skąd: Warka/Warszawa
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 1:47 pm   na początek: Club Freestyle 24'' czy Qu-ax Luxus 24''

Cześć!

Chciałbym zacząć przygodę z jednokołowym jednośladem, ale nie mam pojęcia co wybrać na początek... Doszedłem do wniosku, że chciałbym 24" (bo nie ukrywam, że bardziej go będę wykorzystywał na poruszanie się na krótkie dystanse niż na triki) i jakiś porządniejszy bo sporo osób pisało, że po miesiącu jazdy tanimi no name'ami nie miało co z nimi robić bojąc się, że się rozwalą... Wybrałem dwa modele i zastanawiam się, który z nich jest lepszy/wytrzymalszy/wygodniejszy/łatwiejszy do nauki itp itd. Proszę o pomoc i fachową radę.

Club Freestyle 24”
http://monocykl.eu/index....page=&prodid=21
Qu-ax Luxus 24”
http://monocykl.eu/index....age=1&prodid=62

Pewnie część osób mnie zruga za to, że zakładam nowy temat, ale na prawdę przeglądając forum nie znalazłem nic co by rozwiało moje wątpliwości... Więc proszę o wyrozumiałość i jak się wszystkiego dowiem to można zamknąć temat :)
 
 
jar_pen 
*****

Pomógł: 4 razy
Skąd: Uhowo
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 2:13 pm   

Właściwie to chyba nie ma większej różnicy ale expertem nie jestem. Chociaż na plus dla Qu-axa na pewno jest fakt że że bez problemu można zamówić po jakimś czasie krótsze korby przez co można się mniejszym wysiłkiem szybciej przemieszczać kosztem zwrotności o ile dalej będzie ci zależało bardziej na przemieszczaniu się niż trikach. Ale to już po nauczeniu się jazdy na mono :)
_________________
"Dziękuję nie kręcę, żongluję" ^^
 
 
matixo 
*****


Pomógł: 2 razy
Skąd: Żędowice
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 3:18 pm   

Ja tam bym chyba Qu-axa wybrał. Ale tak naprawdę to bardzo podobno monocykle. Chociaż nie wiem czy na twoim miejscu nie kupiłbym najpierw 20 no name , nauczył się jeździć , zajechał go a potem rozejrzał się za jakimś 26/29. Nie znam się za bardzo ale z tego co wiem to 24 na dłuższe dystanse za dobre nie jest. Je się bardziej stosuje do technicznych zjazdów na muni. Na wycieczki do babci po szosie przez wieś lepsze będą 26/29. Ale to już twój wybór. Pzdr.
 
 
 
untouchable 
.

Skąd: Warka/Warszawa
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 4:29 pm   

Ewentualne no name: na co zwraca uwagę? Co wybrać, żeby posłużył 2 miechy a nie 2 godziny?

Takie na allegro mi wyskoczyły:
http://allegro.pl/monocyk...2032939442.html
http://allegro.pl/monocyk...2032044638.html
http://allegro.pl/monocyk...2022858252.html
http://allegro.pl/monocyk...2032044638.html
 
 
adalml2 
*

Pomógł: 3 razy
Skąd: Snk
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 6:02 pm   

osobiście nie mam nic do no-name'ów ;) moje pierwsze mono było właśnie takie i suma sumarum nie mogę narzekać ;p co prawda było trochę niemiłych wspomnień związanych z jego jakością, ale obecnie został przerobiony na czołg :D

a co do wyboru to ciężko coś powiedzieć ;p większość to po prostu chińska masówa zrobiona z plasteliny ;p
no ale jak już masz wybierać to zwróć uwagę na siodełko (które swoją drogą ciężko ocenić po zdjęciach ;p ale przedni uchwyt to fajna rzecz ^^), gniazdo łożysk (w tych akurat wszystkie są normalne), max obciążenie (nie wiadomo czy to prawda co jest napisane, ale im więcej tym lepiej ;p) no i przede wszystkim cenę ;p

swoją drogą jak po tych wspomnianych 2 godzinach będziesz wstanie zrobić coś co mu zagrozi to szacunek :D

a jak już się tak rozpisałem to podrzucę jeszcze pomysł kupna używanego, markowego sprzętu ;p
 
 
Pioter 
****


Pomógł: 4 razy
Skąd: Będzin
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 6:02 pm   

jar_pen, Do Club'a Freestyle równie łatwo można znaleźć krótsze czy dłuższe korby.
matixo, Oczywiście 26", 29" czy 36" są lepsze do szybszego przemieszczania się. Ja uwielbiam jazdę zarówno na 29" jak i 36" :) zarówno w mieście jak i poza. Jednak na 29" lub 36" będzie podejrzewam trudniej się nauczyć jeździć (ja uczyłem się na 20").

Znam kilka osób jeżdżących na Club'ach Freestyle'ach i były zadowolone. W tym modelu są również dostępne różne kolory ramy.

Można też zainwestować w Only One 20", również w różnych wersjach kolorystycznych. Odpowiednie dla początkujących. Nie jest bardzo szybkie, ale za to pojeździ wiele osób. Zarówno dzieci jak i osoby dorosłe. Na dodatek monocykl jest dosyć tani i w miarę wytrzymały.
 
 
 
matixo 
*****


Pomógł: 2 razy
Skąd: Żędowice
Wysłany: Wto Sty 03, 2012 7:31 pm   

Pioter , dlatego właśnie napisałem w poście żeby się nauczył na no name 20 a potem przerzucił na 26/29 :D musiałeś nie doczytać ;) . Też uczyłem się na 20 i był git.

untouchable,
Te wszystkie linki które podałeś to ten sam szit :D . Najzwyklejszy no name. Jeśli chodzi o samą naukę to on starczy. Moim osobistym zdaniem to trzeba mieć szczęscie do mono , bo ja miałem tak że mój no-name wytrzymał mi 2 miechy bez awarii i teraz leży w pywnicy , a markowy, porządny i polecany przez wszystkich sprzęt padł po miesiącu :D . Mimo wszystko życzę powodzenia w nauce, miłego jeżdżenia ;)

Jakbyś jeszcze miał jakieś pytania to dawaj , chętnie pomożemy ;)
 
 
 
Boski 
***

Skąd: Brzeszcze
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 7:44 pm   

Jeśli chodzi o no name to dobre są te nie droższe niż 100zł szczególnie używane! fakt siodełko najwięcej w nich zmienia. odradzam 24" z autopsji. Eleganckie do downhillu(z hamulcem) ale chyba niczego poza tym. (kwestia uporu i umiejętności)
_________________
wszystko to jest nic.
 
 
 
untouchable 
.

Skąd: Warka/Warszawa
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 8:20 pm   

na razie nie ma chyba na allegro takich <100zł. A z tych co są to lepsze te MONZ-y czy te Niemieckie? i jakie siodełko jest "dobre"?

edit: btw jest na forum ktos z Warszawy jezdzacy na mono?
 
 
matixo 
*****


Pomógł: 2 razy
Skąd: Żędowice
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 8:37 pm   

Te MONZy i niemieckie to to samo. Tylko się inaczej nazywa. Nawet fotki tego samego monocykla są dane. Porównaj se , na każdym pisze "terra bikes". Ja na taki zaczynałem i był całkiem dobry
 
 
 
untouchable 
.

Skąd: Warka/Warszawa
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 12:05 pm   

aha. ok :) a jak z tym siodełkiem? Bo nawet nie mam pojęcia na co patrzeć poza tym, że ktoś napisał o uchwycie z przodu, że to fajna sprawa :)
 
 
matixo 
*****


Pomógł: 2 razy
Skąd: Żędowice
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 1:24 pm   

Przy siodełku patrz na nazwę. W nazwie masz napisane do czego jest przystosowane. Jak freeride to żeby jaja nie gniotły po przejechaniu kilometra. Jak trial itp to do trialu... nie chce mi się tu rozpisywać. Uchwyt z przodu się przydaje w street/trial. Jak na długie dystanse to się właściwie za często nie używa. Ale fajnie go mieć :D .
 
 
 
HaHa15 
**

Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 1:47 pm   

Co do no-namow , mialem monze (siodlo peklo w pol , obrecz wygieta pod kątem 90%, lekko wykrzywiona sztyca, seryjne pedaly pękły a kolejne trzeba juz bylo przyspawać do korb)-kup coś mocniejszego :-P . Siadełko kup z uchwytem , do lasu bez bedzie ciężko , skakać na początek tez.
Warto dopłacić te 20zl.
 
 
repo 
***


Pomógł: 2 razy
Skąd: Chorzów
Wysłany: Nie Sty 08, 2012 12:42 am   

Moim zdaniem 24'' to dobry uniwersalny monocykl zarówno do nauki jak i do w miarę długich dystansów. Mam drugi rok Qu-Ax luxus 24'' i jest niezły. Dodałem grubszą oponę KENDA K-RAD 2,1.

Jedyne zastosowanie 20'' noneme'ów to nauka i natychmiastowa odsprzedaż. Są za słabe do trików i za wolne do długiej jazdy. Kupiłem taki za 100 i odsprzedałem za 80 zł po 5 godzinach nauki. Dzisiaj kupiłbym 24'' od reki by zaoszczędzić sobie czasu. Jedyny minus to ewentualne zniechęcenie się i rezygnacja - wtedy na 24'' można stracić 100 zł przy odsprzedaży a nie 20-40 zł jak przy bezmarkowych 20''. Jednak 24'' jest o niebo łatwiej odsprzedać niż 20'' - to są rzadkie monocykle na Allegro.

Od czasu gdy jadąc na 29'' zostałem prześcignięty przez kolegę na 24'' powstrzymuję się od teorii, że kupowanie czegoś więcej niż 24'' jest konieczne do dłuższych dystansów.
 
 
adalml2 
*

Pomógł: 3 razy
Skąd: Snk
Wysłany: Nie Sty 08, 2012 4:27 pm   

siodełko to też osobista sprawa każdego :D
na początek powinno być dobre stosunkowo długie i dość głębokie ;p coby móc wypracować odpowiednią postawę i nie wypadać za łatwo ;D
a uchwyt to faktycznie dobra sprawa, ale nie jakaś konieczność :P tym bym się nie kierował ;p raczej wątpię, żebyś jechał z takim mono do lasu, albo robił jakieś hardcorowe tricki ;d

ps. wysłałem Ci pm ;)
 
 
Boski 
***

Skąd: Brzeszcze
Wysłany: Sob Sty 14, 2012 8:19 pm   

Siodełko w no name ma mieć plastikowe obicia. ew uchwyt ale to rzadkość. 24 nie jest złe. Mój pierwszy noname sprzedałem za tyle ile kupiłem (-wysyłka). Nic mu nie było przez rok a nauczyłem się na nim jazdy przód/tył, iddlingu, podstaw skakania, unispin 180, grindu na łatwych przeszkodach, 1ft i chyba nawet zaczynałem wheel walk. Więc można na nim przyswoić dużo ciekawych ćwiczeń bez łamania w nim wszystkiego. Faktycznie drugi właściciel wygiął już korby, ale to się stało po ponad półtorej roku eksploatacji. Noname'y nie są głupie bo mało kosztują, pojeździsz dowiesz się co cię bardziej ciągnie trial/street/flat czy duże koła i wtedy zainwestujesz większe pieniądze w coś co cię będzie najbardziej pociągać.
_________________
wszystko to jest nic.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group