Forum kuglarskie Strona Główna
Szukaj  Grupy Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Forumowa Gra 4
Autor Wiadomość
MatiP 
*****


Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 12:49 am   Forumowa Gra 4

Zawsze lubiłem tą gre na innych forach :) szczególnie po rozwinięciu :) Gra jest prosta, każdy dopisuje 4 słowa tak aby powstała historja :) ja zaczne :)

Kiedyś mały Jasio jechał...
_________________
______________________
Juggling Is Not A Crime!
 
 
 
radepal 
.

Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 1:25 am   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
 
 
Ketling 
******


Skąd: Ostróda
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 10:49 am   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wioski..
_________________
www.festiwalognia.pl
 
 
 
Drunken_Dwarf 
******


Skąd: Białystok
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 1:30 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wioski...
... gdzie nie było nikogo...
_________________
Kto pije ten łebski,
kto pości ten kiepski.
  
 
 
 
Paua 
**


Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 2:00 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wionki...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
 
 
 
Krimson 
*****


Skąd: Kruszewo (Białystok)
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 4:57 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wionki...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
_________________
"Historię piszą obserwatorzy
Propagandę-zwycięzcy." gg:7104311
 
 
 
msmisiu 
******


Skąd: brzeszcze -- krakow
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 5:52 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wionki...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
... ociekala budyniem po imprezie ...
_________________
*****, ale ******* ********* tu ***********.
 
 
Mikuś 
******


Skąd: Elbląg/Gdańsk
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 7:37 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wionki...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
... ociekala budyniem po imprezie ...
... u szalonego Prosiaczka Puchatka...
_________________
Jestem jedynym żonglerem na świecie, który potrafi żonglować tak jak ja :D :D
 
 
 
paplot 
*****


Skąd: poznań/ krajenka
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 8:36 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wionki...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
... ociekala budyniem po imprezie ...
... u szalonego Prosiaczka Puchatka...
...pozniej jasio spotkal wymarzona...
_________________
"run away try to find a safe place you can hide..."
 
 
 
Radical Fish 
*******


Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 8:40 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wionki...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
... ociekala budyniem po imprezie ...
... u szalonego Prosiaczka Puchatka...
...pozniej jasio spotkal wymarzona...
...Wymarzon był jego kolegą... :D
_________________
Ja mam otwarte oczy, Ty miej otwarty umysł!
 
 
Czarny Baran 
*******


Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 8:41 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wioski...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
... ociekala budyniem po imprezie ...
... u szalonego Prosiaczka Puchatka...
...Pozniej jasio spotkal wymarzona...
...ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi...
 
 
 
Mikuś 
******


Skąd: Elbląg/Gdańsk
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 9:23 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał...
...sobie monocyklem po bezdrożach...
... jakiejś zabitej dechami wioski...
... gdzie nie było nikogo...
... kto mógłby go nauczyć ...
...gry na mandolinie, która...
... ociekala budyniem po imprezie ...
... u szalonego Prosiaczka Puchatka...
...Pozniej jasio spotkal wymarzona...
...ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi...
...bądź też z okolic...
_________________
Jestem jedynym żonglerem na świecie, który potrafi żonglować tak jak ja :D :D
 
 
 
sobol 
*******


Skąd: Zabrze
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 9:27 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii...
_________________
Margeritha - Feel the oregano.
 
 
 
Paua 
**


Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 10:01 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była...
 
 
 
Johrel 
******


Zaproszone osoby: 3
Skąd: Wrocław /J.Góra
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 10:20 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była...
..czeczenska sparatystka z ladunkami wybuchowymi.
_________________
www.anstis.pl
 
 
 
LadyMakbet 


Skąd: Ełk (krótkie miasto)
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 10:54 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była
czeczenska sparatystka z ladunkami wybuchowymi
...z którą dzień wcześniej...
 
 
 
zolti 
*****


Skąd: Opole
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 10:57 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była
czeczenska sparatystka z ladunkami wybuchowymi
z którą dzień wcześniej

***przygotowywał genialny plan przejęcia***
_________________
"To juggle is to find the most difficult way to do the unnecessary."
gg: 3272690 tlen: zolti
 
 
 
msmisiu 
******


Skąd: brzeszcze -- krakow
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 10:58 pm   

Posty: 202
Skąd: Opole


Wysłany: Dzisiaj 22:57
Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była
czeczenska sparatystka z ladunkami wybuchowymi
z którą dzień wcześniej
przygotowywał genialny plan przejęcia
kontroli nad produkcja nielegalnych...
_________________
*****, ale ******* ********* tu ***********.
 
 
Drunken_Dwarf 
******


Skąd: Białystok
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 11:05 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była
czeczenska sparatystka z ladunkami wybuchowymi
z którą dzień wcześniej
przygotowywał genialny plan przejęcia
kontroli nad produkcja nielegalnych
fabryk z kapustą kiszoną...
_________________
Kto pije ten łebski,
kto pości ten kiepski.
 
 
 
Johrel 
******


Zaproszone osoby: 3
Skąd: Wrocław /J.Góra
Wysłany: Nie Paź 22, 2006 11:21 pm   

Kiedyś mały Jasio jechał
sobie monocyklem po bezdrożach
jakiejś zabitej dechami wioski,
gdzie nie było nikogo
kto mógłby go nauczyć
gry na mandolinie, która
ociekala budyniem po imprezie
u szalonego Prosiaczka Puchatka.
Pozniej jasio spotkal wymarzona,
ortodoksyjną syjonistkę z Łodzi
bądź też z okolic
Salzgitter w Dolnej Skasonii
lecz bynajmniej nie była
czeczenska sparatystka z ladunkami wybuchowymi
z którą dzień wcześniej
przygotowywał genialny plan przejęcia
kontroli nad produkcja nielegalnych
fabryk z kapustą kiszoną...
:!: ktora sprzedawal jako biopaliwo :!:
_________________
www.anstis.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime