|
A ty ile razy zginąłeś w pokazach fireshow ? |
| Ile? |
| jestem niesmiertelny |
|
13% |
[ 8 ] |
| no raz mi się tam zdażyło |
|
6% |
[ 4 ] |
| jestem jak kot i mam 7 żyć |
|
0% |
[ 0 ] |
| moge umierać ile mi się chce bo mam wsrzeszenie na 5 levelu |
|
10% |
[ 6 ] |
| tysiąc pięćset sto dziewięćset |
|
0% |
[ 0 ] |
| tysiąc trzysta sto czterysta |
|
6% |
[ 4 ] |
| cały czas się poruszam po krainie cienia |
|
8% |
[ 5 ] |
| ze smiercią gram w pokera |
|
12% |
[ 7 ] |
| to ja chodze z kosą |
|
5% |
[ 3 ] |
| to boczas robi niekuglarstwo |
|
36% |
[ 21 ] |
|
| Głosowań: 58 |
| Wszystkich Głosów: 58 |
|
|
|
| Autor |
Wiadomość |
RADO
******** wróg

Skąd: Gliwice
|
|
|
|
 |
sobol
*******

Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 11:50 am
|
|
|
Piekło to ja wciągam nosem.
Nigdy na scenie nie było mi dane zejść, ale z tego co pamiętam, kiedyś "zabiłem" cie kijem, a płetwa wskrzesiła cie swingiem Do tego wykonaliśmy bardzo ładnego poilanczera. Padał deszcz, atmosfera ciężka. Mrok.
Oczywiście, że to Boczas robi niekuglarstwo. |
_________________ Margeritha - Feel the oregano. |
|
|
|
 |
Cyrik
********

Zaproszone osoby: 2
Skąd: Kraków|Sirrion
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 12:16 pm
|
|
|
| jako wysoko poziomowo mastero umieracz zdarzyło mi się ginąć wielokrotnie jednak zawsze wstawałem by walczyć dalej - nmie mogłem pozwolić by zło panoszyło się na scenie, pod koniec oczywiście wygrywałem wskrzeszany przez dziewicę(przyjmijmy dobra? - bogowie nie muszą wiedzieć wszystkiego...) wskrzeszanie na pokkazach ROX ! |
_________________ internet potwierdzeniem tezy einsteina|||||Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie jak bardzo ludzie lubią kicz. |
|
|
|
 |
MekoT
******

Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 1:27 pm
|
|
|
| może jestem nie w temacie, ale nie rozumiem przesłania i w ogóle ;D |
_________________ //mekot.
//790814707 |
|
|
|
 |
boczas
*******

Skąd: poznan
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 3:00 pm
|
|
|
ja jestem niesmiertelny bo sobie wlaczam berserkera...
niekuglarstwo... ha ha ha =.=' |
_________________ indivisual |
|
|
|
 |
Łuniek
******

Zaproszone osoby: 9
Skąd: Maków Mazowiecki
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 3:45 pm
|
|
|
Nigdy na scenie nie umarłem :(
Na następnym zlocie poproszę żeby ktoś mnie uśmiercił (nie wchodzi w grę wino marki "Winko) |
_________________ Teatr Ognia Mantra
gg: 7103894 |
|
|
|
 |
sobol
*******

Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 3:51 pm
|
|
|
Czy ktoś pamięta śmierć Świni? Open Stage Iłża 2007? To było piękne. Takie ekspresyjne...
Z perspektywy czasu muszę przyznać, że była to najlepiej zagrana śmierć w fireshow, jaką kiedykolwiek widziałem. Osiem minut konwulsji i kolejnych sześć na powstanie z martwych. I to się w sumie wcale nie nudziło... |
_________________ Margeritha - Feel the oregano. |
|
|
|
 |
Drunken_Dwarf
******

Skąd: Białystok
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 4:25 pm
|
|
|
W swojej karierze zaliczyłem jak na razie jeden zgon (Ostróda ogniowa 2008) oraz jedno pojmanie które skończyło się happy endem (Ostróda ogniowa 2009).
pozdrawiam |
_________________ Kto pije ten łebski,
kto pości ten kiepski. |
|
|
|
 |
Cyrik
********

Zaproszone osoby: 2
Skąd: Kraków|Sirrion
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 4:29 pm
|
|
|
tak - świnia wymiótł, pamiętam tą scenę gdy przez kilka minut postać kupy bohatera przeżywała śmierć leżąc bez ruchu na scenie po czym wstawała kolejnych kilka minut ale fakt: obejrzałem całość - z ubawem ale zawsze |
_________________ internet potwierdzeniem tezy einsteina|||||Nigdy nie przestanie zadziwiać mnie jak bardzo ludzie lubią kicz. |
|
|
|
 |
T.K
*****

Skąd: Spod Kościoła
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 11:05 pm
|
|
|
| Doczepię się - koty mają 9 żyć.. |
_________________ FAST FOOD |
|
|
|
 |
sobol
*******

Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 11:12 pm
|
|
|
| A jeśli kot już zginął dwa razy? Np. na jakimś pokazie? To ile ma żyć? |
_________________ Margeritha - Feel the oregano. |
|
|
|
 |
Duma
*******

Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 11:18 pm
|
|
|
Cyrik, sobol, Świnia był świetny to fakt, natomiast was chyba pamięć zawodzi odrobinę, gdyż to nie była taka śmierć sama w sobie, śmierć była złączona z torsjami, a zmartwychwstanie z orgazmem. więc to inny kaliber |
_________________ Jestem tylko małym, złym i mrocznym zamkniętym w sobie jabłuszkiem...
Ten z forum |
|
|
|
 |
łosz
*****

Skąd: wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 11:42 pm
|
|
|
| a propos zyc kotów to kociak ginie na kazdym konwencie |
_________________ cisza w centrum cisza na krzykach |
|
|
|
 |
sobol
*******

Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Nie Wrz 13, 2009 11:47 pm
|
|
|
jest takie oto problem.
śmierć w fireshow może być zadana na różne sposoby. kijem, pod pachę... klasyka. tak ginie 90% delikwentów. to może być symbol. powszechność śmierci, jej bezcelowość itd.
ale gdyby tak zginąć od parzydełka? wtedy cały pokaz nabiera nowej ostrości, zmienia się jego wymowa, wszystko nabiera nowego znaczenia.
i planuję zrobić pokaz w którym wszyscy na koniec spektakularnie zginą od pchnięcia parzydełkiem. scena przejdzie do kanonu fireshow. planuję też nagrać z tego film.
wszystkich, którzy chcieliby wziąć odział w tym przedsięwzięciu, proszę o zgaszanie się do osoby odpowiedzialnej za casting |
_________________ Margeritha - Feel the oregano. |
|
|
|
 |
owca
******* odrobina kajowatości

Zaproszone osoby: 3
Skąd: Lublinem się zaczęło
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 2:19 pm
|
|
|
ja proponuję śmierć przez samospalenie, spalenie na stosie lub coś w stylu "podpalanie pierda gone terribly wrong" z widowiskową eksplozją jelita, podczas której "wzgardzona materia" malowniczo okrasza miejsce przedstawienia przy towarzyszącym wiwatom i oklaskom (mogą być nagrane, bo wiadomo - szoły różne bywają...)
to dla hardcore'ów lub podczas pokazów dla dzieci, które jak wiadomo lubią wtykać kijki w kupy...
na pokaz dla dorosłych (np. spotkanie biznesowe lub na osiemnaste urodziny ku uczczeniu świeżej dorosłości) zalecałbym wersję bardziej hard niż core, mianowicie hard porn - dwa półnagie ciała (trzeba zachować odrobinę przyzwoitości, nawet na scenie), a o półnagie łatwo bo co drugi mroczny wymiatacz obnaża klatę, ocierają się o siebie w szalonym ekstatycznym transie wywijając pojami dookoła tworząc poświatę z podświetlonego ogniem parafinowego dymu, aż wreszcie od tego tarcia rozpala się to mniej spocone ciało spazmatycznie wijąc się z rozkoszy, gdy języki Ognia (duże "o") wspinają się wyżej i wyżej doprowadzając tancerza na szczyty ekstazy... to dopiero umieranie, a nie jakieś "wbicie kija pod pachę"... pfff! |
_________________ wszystko, co możesz podrzucic i złapać jedną ręką nadaje się do żonglowania.. |
|
|
|
 |
Milten
******* Pass Factory
Zaproszone osoby: 6
Skąd: Gdańsk/Pass Factory
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 2:55 pm
|
|
|
Swego czasu spaliłem parę czarownic na pokazach (nie miało to nic wspólnego z fireshow) niestety przed jednym z kolejnych zaczęła protestować jakaś organizacja feministyczna i organizator imprezy zabronił nam spalić kolejną...
Nawet na czarownika nie chcieli się zgodzić dziwne :/ |
_________________ Maciej Stankiewicz tel: 798940800
Grupa żonglerska Pass Factory |
|
|
|
 |
pletwa
*****

Skąd: zewsząd
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 10:48 pm
|
|
|
Ja chyba nigdy nie umarłam na pokazie, za to na finałowym pokazie Pirat Show w Ostródzie zginęło troche ludu.
Hehe Sobol ale przypomniałeś mi nasz pokaz na Halloween sprzed wojny. Wskrzeszałam ugodzonego przez Ciebie kijem Rado rzeczywiście, mam to gdzieś nagrane. Chętnie sprzedam fankom za piątaka od płyty |
|
|
|
 |
binia
******

Skąd: stolnica
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 10:59 pm
|
|
|
Z tym umieraniem to ściema.
Od początku czułam że to umieranie to jakaś przereklamowana ostro akcja
umieram za to mentalnie oglądając czasem (na szczęście coraz rzadziej) jakiś teatr ognia
więc chyba się nie liczy, e? dlatego zagłosowałam na boczasa - choć nigdy nie widziałam jak macha, ale jeśli robi niekuglarstwo, to musi to być fajny gościu |
| |
|
|
|
 |
sobol
*******

Skąd: Zabrze
|
Wysłany: Pon Wrz 14, 2009 11:01 pm
|
|
|
| boczas jest niemachaczem, on jest rzucaczem |
_________________ Margeritha - Feel the oregano. |
|
|
|
 |
boczas
*******

Skąd: poznan
|
Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 11:30 pm
|
|
|
| musze was zmartwic. to nie ja. |
_________________ indivisual |
|
|
|
 |
|
|