Jakie piłki?

 







nowinki wiedza SKLEP FORUM  więcej  kontakt

 

Kiedy zaczynamy żonglować, przychodzi nagle chwila, w której chcąc kupić odpowiednie dla siebie piłeczki stajemy przed ich ogromnym wyborem. Oglądając je w internecie, czy na żywo, widzimy mnóstwo różnych kolorowych piłek, piłeczek, kul... w różnych kolorach, z różnych materiałów, o różnej wadze i wielkości.
Czym one się więc różnią i jakie najlepiej wybrać do swoich potrzeb?

Zacznijmy od klasyfikacji tychże piłek. Istnieje kilka podstawowych grup, do jakich można zakwalifikować wszystkie piłeczki. Są to: beanbag, stage ball, bounce, contact, oraz wiele innych, będących połączeniami, lub wariacjami wymienionych.

Beanbag:
beanbagSą to wszelkie piłki szyte z różnych materiałów, np. zamsz (alcantra), skórka, polar i dowolne inne. Wypchane są zwykle ziarnem (najpopularniejsze jest proso), kaszą, lub granulatem. Ich podstawową właściwością jest to, że są miękkie, dzięki czemu nie toczą się, ani nie odbijają od ziemi po upadku. Charlie Dancey napisał w "Encyklopedii Żonglowania Piłkami", że jest to wynalazek, który najbardziej przyczynił się do rozwoju żonglerki na świecie. Są idealne do treningu dla zaawansowanych, świetne dla uczących się początkujących. Istnieje mnóstwo różnych krojów i wzorów szycia tych piłek. Najpopularniejsze są tzw. "citrus segment pattern", które rzeczywiście kształtem paneli przypominają owoce cytrusowe. Standardowo ich wielkość jest zbliżona do wielkości piłki tenisowej (ok. 68-70mm średnicy) i waży ok. 130g, jednak można również spotkać wiele innych rozmiarów. Niektórzy profesjonaliści nie używają jednak beanbagów, twierdząc, że trudno jest się z nich przestawić później na twarde piłki.

Stage ball:
stage ballJak sama nazwa wskazuje, piłka ma przeznaczenie sceniczne. Ten typ używany jest przez wielu cyrkowców takich jak Victor Kee, a także żonglerów, którzy lubią łączyć żonglerkę klasyczną z żonglerką kontaktową. Piłki te zrobione są przeważnie z twardej gumy, lub miękkiego polimeru. Ich cechą charakterystyczną jest to, że są one puste w środku i zachowują lekką elastyczność, ale nie odbijają się od ziemi. Często są to duże piłki
O stosunkowo nie dużej wadze. Ich standardowa wielkość to 80 i 100mm średnicy. Nadają się przede wszystkim do występów na scenie, jednak nie polecane dla początkujących, ze względu na to, że często zderzają się w powietrzu, po upadku na ziemię - toczą się (zazwyczaj pod meble) i sprawiają ogólne trudności przy żonglowaniu w domu. Natomiast na scenie, zawsze świetnie się prezentują, robiąc duże wrażenie na publiczności.

Bounce:
Są to wszelkie piłki służące do odbijania, głównie od ziemi lub innych obiektów. Najlepsze zrobione są z silikonu, mają najlepsze odbicie i nie ścierają się, jednak są przy tym bardzo drogie. Ich cena nierzadko przekracza 100zł/sztukę. Używają ich przede wszystkim profesjonaliści tacy jak Anthony Gatto, Minh Tam, także do żonglerki klasycznej. Można również spotkać podobne, gumowe, lub kauczukowe, jednak te mimo dobrego pierwszego odbicia, nie zawsze nadają się do zaawansowanych trików, a ich jakość ustępuje silikonowym. Dobre piłki do odbijania są przede wszystkim twarde. Wiele trików zaawansowanych wymaga, by piłki dobrze się odbijały również za drugim i trzecim razem. Dobre piłki powinny mieć ok. 90% odbicia, tak aby każde następne odbicie będąc 90% poprzedniego, wciąż wynosiło piłkę dość wysoko. Kiedyś producenci oferowali tzw. "power ball", czyli piłki wypełnione w środku powietrzem sprężonym pod wysokim ciśnieniem. Ich materiał był jednak niskiej jakości, co sprawiało, że wybuchały. Pomimo tego faktu, cieszyły się ogromną popularnością ze względu na współczynnik odbicia przekraczający 95%.
Dzięki długiemu czasowi, jaki upływa między wyrzuceniem piłki z ręki, odbiciem i powrotem, można żonglować znacznie większą ilością piłek niż  w przypadku żonglerki klasycznej. Przyjmuje się że tempo odbijania 5 piłkami odpowiada tempu rzucania 3. Stąd w przypadku passingów we dwie osoby, padają rekordy ilości żonglowanych piłek, które sięgają ok. 20 piłek.
Dużą wadą  tego typu piłek jest fakt, że wymagają bardzo równego podłoża, co często wiąże się z wożeniem wszędzie ze sobą dużej, ciężkiej płyty. Również ich zdolność do zderzania się w powietrzu, podczas żonglowania klasycznego, jest dosyć kłopotliwa, powodując "efekt totolotka" po całej okolicy.
Jednakże profesjonalistom to nie przeszkadza, gdyż ćwiczą swoje pokazy do absolutnej perfekcji.

Contact:
conntaktPrzez tę nazwę powszechnie rozumie się wszelkie kule akrylowe, polimerowe i inne podobne, które zwykle służą do toczenia po ciele. Najpopularniejsze są akryle, które świetnie nadają się do wszelkich trików wywołujących iluzję. Triki te w większości opierają się na izolacji wykonywanych ruchów. Jednak sam fakt, że kula jest przezroczysta i że odbija się w niej obraz dodaje tym trikom czaru. Kule do żonglerki kontaktowej są na ogółdosyć ciężkie, idealnie okrągłe i z gładką, nie lepiącą się powierzchnią. Jednak nie znaczy to, że nie można używać innych. Szczególnie popularne do treningu są inne kule, np. stage ball wypełnione czymś, co je dociąża do pożądanej wagi. Niektórzy w ramach treningu korzystają ze specjalnych treningowych kul, których waga jednak jest znacznie mniejsza. Porównując np. akryl 100mm ważący 615g, z kulą treningową o tym samym rozmiarze, która waży 160g, widać znaczną różnicę. Należy tu jednak pamiętać, że jak to pisał James Ernest, tak jak początkujący żonglerzy nie biorą się od razu za płonące pochodnie, tak za akryle itp. kule też powinni się brać dopiero zaawansowani, gdyż kule te są raczej drogie, ale za to jak efektowne!

Inne:
dx ballDo tej kategorii zaliczane są przede wszystkim połączenia wymienionych typów. Do najpopularniejszych należą piłki takie jak DX, PPX itp. wykonane z elastomeru lub innych materiałów przypominających gumę, ale bardziej odpornych na wszelkie uszkodzenia i milsze w dotyku. Stanowią syntezę beanbaga i stagea. Są  wypełnione specjalnym granulatem (tak naprawdę trudno jest się przekonać co jest w środku, bo są bardzo wytrzymałe), przez co są dobrze wyważone i odporne na wodę. Używa ich wielu profesjonalistów w tym Stefan Sing i Thomas Dietz.
Jest wiele innych modeli, mniej lub bardziej zróżnicowanych. Niektórzy producenci oferują oryginalne wzory i wariacje poszczególnych modeli z bardziej skonkretyzowanym przeznaczeniem. Część z nich stanowią "gniotki" itp. będące tańszymi odpowiednikami beanbagów, pozostałe to ciężkie piłki o niestandardowej masie i rozmiarze używanych głównie do treningu kondycyjnego.

Jakie piłki wybrać?
Piłka jako narzędzie o nieskomplikowanej budowie można scharakteryzować kilkoma cechami: wielkość, waga, jakość i kolor.  Rozmiar trzeba dobrać biorąc pod uwagę własne możliwości oraz jak chcemy żeby się piłki prezentowały. Im większe tym lepiej wyglądają, ale trudniej je utrzymać, więc jeśli zamierzasz się uczyć żonglować więcej niż trzema to dobrym rozmiarem będzie <70mm. Standardowe beanbagi ważą 130-160g i to jest waga optymalna. Lżejsze piłki są trudniejsze do kontroli, cięższe wymagają przyzwyczajenia i siły w rękach.
Jakość wykonania jest cechą o tyle ważną że w przeciwieństwie do pozostałych nie można się do niej przyzwyczaić. Wytrzymałość trzeba brać zawsze pod uwagę zwłaszcza jeśli zamierzamy ćwiczyć dużo i nad twardym podłożem takim jak asfalt. Jeśli ćwiczymy w domu to dobre są beanbagi, które nie wturlają się pod łóżko za każdym razem gdy je upuścimy. Stage, DX, i bounce działają świetnie jeśli nie trzeba ich szukać i wygrzebywać z zakamarków. Jeśli sąsiedzi na dole mają wrażliwy słuch, nie używaj bounceów! Niektóre piłki są wyjątkowo miłe w dotyku - silicony, dobre beanbagi, DX i stage matowe. Jeśli jednak zamierzasz kupić welurowe beanbagi pamiętaj, aby nie pić w ich obecności herbaty. Nie zanotowano jeszcze przypadku zakiełkowania(poza historią o beanbagu, który chciał zostać maczugą z "Compedium of Club juggling" Charlie Dancey), ale na pewno kontakt z wodą z cukrem im nie pomoże. Przypadłością beanbagów jest odkształcanie. Niektóre są elastyczne i nierozciągliwe, inne po prostu twarde i nieznacznie rozciągliwe, ale bywają takie które tracą kształt, a to jest już problemem. Kolor jest oczywiście sprawą własnego upodobania. Na scenie najczęściej spotyka się białe, pomarańczowe lub kremowe jasno fosforyzujące. Inne kolory też można zamówić z barwnikiem fluorescencyjnym, ale niekoniecznie będą widoczne na scenie. Warto jest dobierać do nich odpowiedni strój. Inne jaskrawe kolory sprawdzają się poza sceną, na szarej ulicy. Czasem dobrze wygląda gdy konkretna ilość jest innego koloru np. Viktor Kee używa dodatkowej czerwonej. Do nauki dobrze jest mieć każdą w innym kolorze, bo łatwiej jest rozpoznać kolejność ruchów (np. "zaczynamy od czerwonej...").

Niektórzy mają dwa lub trzy zestawy piłek na różne okazje. Co jest rozwiązaniem dobrym (kosztownym). Nie wyobrażam sobie jednak robienia pokazu na piłkach innych niż te, którymi ćwiczę codziennie. Bo jak już było wspomniane do nich się po prostu przyzwyczaja.

 Wybór piłek jest stosunkowo trudny, jednak samo żonglowanie jest później na tyle przyjemne, że warto się czasem na chwilę zastanowić, by potem cieszyć się jeszcze bardziej.

Autorzy opracowania: Rhalf oraz Grace.