Trapez

 







nowinki wiedza SKLEP FORUM  więcej  kontakt

     

Trapez to huśtający się drążek wysoko zawieszony nad areną. Postanowiłam podobnie jak popisy na linie ten rodzaj występu umieścić w tej części pracy z dwóch powodów. Z jednej strony są to przyrządy typowo cyrkowe, które trudno zainstalować samemu, więc trudno zaliczyć je do  tego rodzaju zabawek, jak poi, żonglerka, flowerstick itp. Z drugiej strony występy na linie i trapezie mają bardzo spektakularny i widowiskowy charakter, co czyni je podobnymi do przedstawień teatralnych i estradowych.
Trapez wymaga od artysty dużej koncentracji oraz przede wszystkim bardzo dużej elastyczności i giętkości ciała połączonej z wytrzymałością i siłą.
Jak podają autorzy książki ,, Świat cyrku" latający trapez ma przeszło sto lat. Do cyrku wprowadził go w roku 1859 Francuz o nazwisku Leotard. Używał on dwóch kołyszących się platform -dwóch trapezów. Ten pełen wdzięku i elegancji artysta odbijał się ze swej platformy, a wówczas jego pomocnik wypuszczał w jego stronę drugi trapez. W dokładnie obliczonej chwili Leotard puszczał się jednego drążka i przenosił się na drugi. Nie korzystał z siatki, ale na podłodze rozkładał długi materac. Inauguracyjny występ Leotardana trapezie w paryskim Cyrku Napoleona stał się bardzo dużą sensacją, a artysta za swój wyczyn otrzymywał bajeczne wynagrodzenie.
Leotard urodził się 1 sierpnia 1838 roku. Jego ojciec, nauczyciel gimnastyki, prowadził szkołę wychowania fizycznego w Tuluzie. Dla swojego syna planował jednak szanowaną karierę prawnika. Ale ponieważ niedaleko pada jabłko od jabłoni, Leotard ukończywszy naukę mając 18 lat zrezygnował ze studiów na rzecz trapezu.
Swój debiut arenowy miał w Londynie w starej Alhambrze na Leicester Square. Wzbudził niebywałą sensację wykonując lot w powietrzu nad stołami, bez zabezpieczającej siatki. Napisano wówczas nim piosenkę, znaną powszechnie do dziś. Wkrótce po występach w Alhambrze znalazł licznych naśladowców, którzy udoskonalili zastosowany przez niego aparat.
Hiszpańska grupa Rizarellich jako pierwsza, w roku 1871,zastosowała siatkę podczas występów w Amfiteatrze Holborn.
Ale najwybitniejszym artystą trapezu wszechczasów był Alfredo Codona, syn właściciela meksykańskiego cyrku objazdowego. Swój numer przygotował w roku 1913,gdy cyrkiem Wirth występował w Australii- powietrzu chwytał go wówczas ojciec. Przez sześć tygodniu Alfredo popisywał się na pojedynczym trapezie cyrku Barnauma i Baileya. W 1917 wspólnie ze swym bratem Lalo występował na latającym trapezie w Hawanie.
To on postanowił wykonać numer powszechnie uważany za niewykonalny przynajmniej potrójne salto. Pewne wyobrażenie o szaleństwie tego pomysłu może dać informacja, iż w owym momencie historii cyrku zaledwie jedenastu gimnastyków zdołało wykonać salto podwójne. Jako pierwszy salto podwójne wykonał Edmund Rainat, który na arenie występował do osiemdziesiątego roku życia. Z powodzeniem wstąpili w jego ślady bracia  Jules i Alexis, Pierze Bouvier oraz inni.
Salto potrójne czasem artystom udawało się  wykonać przez przypadek, często to jednak kończyło się tragicznie. Zdarzył się on amerykańskiemu klownowi Gaytonowi w Londynie i Gayton pożegnał się z życiem. Zdarzył się Hobbesowi w Londynie on również go nie przeżył. Zdarzyło się Duttonowi, któremu wprawdzie udało się wyjść z życiem, lecz pełen wdzięczności za swoje szczęście, natychmiast złożył wymówienie kierownictwu swego cyrku i nigdy więcej nie zbliżył się do cyrkowego namiotu.
W czasie, kiedy Codona przygotowywał się do życiowego wyczynu, nad wykonaniem potrójnego salta pracował również Ernie Lane. Konkurent był już bardzo bliski sukcesu, jednak podczas przedstawienia w Chicago rozminął się z przegubami rąk partnera i spadł łamiąc sobie kręgosłup wskutek uderzenia o krawędź siatki.
Codon pod koniec jednego sezonu odwołał wszystkie występy, wycofał się do zimowej siedziby Ringling Cirrus i tam intensywnie trenował. Szczególnie trudny przy potrójnym salcie był problem synchronizacji.
W ciągu trzech lat opanował numer do perfekcji i wreszcie w roku 1930, w Coliseum w Chicago, udało mu się wykonać skok życia. Nie za każdym razem, gdy próbował, udawało mu się wykonać potrójne salto. Numer wychodził mu 9 razy na 10 prób, ale i to dla przeciętnego artysty cyrkowego graniczyło z cudem. Jak obliczono podczas wykonywania potrójnego salta Codona leciał w powietrzu z prędkością 60 mil na godzinę.

agni kuglarz

Jest to fragment pracy pt. "Sztuka cyrkowa - sztuka ludzkich możliwości".
Autor opracowania: Agni (Stokrotka) .